„Ambasada USA jest otwarta. Nie ma żadnych zmian w naszym funkcjonowaniu, a doniesienia o tym są fałszywe” – napisała amerykańska ambasada w czwartek (28 maja) na platformie X.
Ambasada USA w Kijowie dementuje doniesienia
Jak dodano, Departament Stanu „nie ma wyższego priorytetu niż bezpieczeństwo i ochrona Amerykanów oraz regularnie bada sytuację związaną z bezpieczeństwem ambasady w Kijowie”. „Ponawiamy nasze przesłanie, że Amerykanie nie powinni podróżować na Ukrainę z żadnego powodu z powodu trwającego konfliktu zbrojnego” – dodała placówka.
Zamieszanie po słowach szefowej unijnej dyplomacji
Szefowa unijnej dyplomacji oświadczyła na Cyprze, podczas nieformalnego spotkania unijnych ministrów spraw zagranicznych w tzw. formule Gymnich, że mimo gróźb Rosji pod adresem placówek dyplomatycznych, ambasady w Kijowie pozostały, poza amerykańską.
– Usłyszeliśmy od Ukrainy wczoraj, że wszystkie ambasady pozostały, prócz jednej. To też wymaga śmiałości ze strony tych ambasad. Ale tak, wszystkie europejskie (ambasady – red.) zostały, Ameryka wyjechała – powiedziała Kallas, cytowana w ukraińskich mediach.
Doniesienia o wyjeździe amerykańskich dyplomatów z Kijowa zdementował też rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj. – Te informacje nie są zgodne z prawdą – powiedział dziennikarzom.
Także biuro prezydenta Wołodymyra Zełenskiego skomentowało wypowiedź Kallas. Doradca ds. komunikacji prezydenta Dmytro Łytwyn określił całą sytuację jako „dziwną” i nie wykluczył, że Kallas mogła odnosić się do okoliczności sprzed sobotniego nocnego ataku rakietowego na Kijów. Wówczas – według doniesień – amerykańscy dyplomaci tymczasowo opuścili miasto. – W każdym razie Ukraina jest wdzięczna wszystkim ambasadom, działającym w Kijowie – podkreślił.
Ambasada RP w Kijowie kontynuuje swoją działalność
W Kijowie, mimo zagrożenia atakami powietrznymi, pozostał personel ambasady RP. „Wszelkie informacje dotyczące zagrożeń bezpieczeństwa traktujemy z najwyższą powagą. Jednocześnie, po 12 latach rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie, w tym ponad czterech latach pełnoskalowej wojny, pozostajemy świadomi, że próby zastraszania stanowią stały element działań Kremla” – oświadczyła placówka w komunikacie przekazanym PAP.
„Kreml terroryzuje Ukrainę, cywilów i dyplomatów w Kijowie, by osiągnąć cele, których nie może osiągnąć wojskowo” – podkreślono. „Ambasada RP w Kijowie kontynuuje swoją działalność i nie ulega prowokacyjnej retoryce agresora. Pozostajemy w ścisłej koordynacji z partnerami międzynarodowymi oraz właściwymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo” – oświadczyła polska placówka.
MSZ w Moskwie zapowiedziało w poniedziałek, że rosyjskie siły zbrojne rozpoczynają serię uderzeń w obiekty wojskowe i przemysłowe w Kijowie, i w związku z tym zaleciło cudzoziemcom jak najszybsze opuszczenie ukraińskiej stolicy. Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha dziękował unijnym ministrom za to, że nie ugięli się pod groźbami Moskwy.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)


