Czerwony, czyli najwyższy możliwy stopień ostrzeżenia przed upałem włoskie ministerstwo zdrowia wystosowało po raz pierwszy w 2026 roku. Specjaliści ostrzegają mieszkańców przed „możliwymi negatywnymi skutkami dla zdrowia” wysokich temperatur. Synoptycy prognozują, że sytuacja prędko się nie poprawi.
Ta apka mówi, kiedy zrobi się najgoręcej! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play lub App Store
Pierwsze takie ostrzeżenia od początku roku. A nie ma jeszcze lata
Chociaż wciąż jest wiosna i jeszcze nie skończył się maj, od kilku dni zachodnia i południowa Europa walczy z potężną falą upałów. Nad tą częścią Starego Kontynentu utworzyła się kopuła gorąca, która nie pozwala uciec gorącemu powietrzu napływającemu z Afryki.
We Włoszech obecnie następuje apogeum pierwszej w tym roku upalnej fali. Możliwe, że w czwartek w niektórych miejscach temperatury przekroczą 35 stopni.
Tamtejsze ministerstwo zdrowia czerwone ostrzeżenia w związku z upałem wydało dla: Rzymu i Turynu, Bolonii oraz Florencji. Możliwe, że w czwartek w tych miastach będzie odpowiednio: 32, 33 i 35 stopni Celsjusza.
Specjaliści ostrzegają, że takie temperatury stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i zalecają picie dużo wody, unikanie długiego przebywania na słońcu oraz ograniczenie aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. Podkreślono również, że w tym okresie szczególnie powinni uważać seniorzy i dzieci.
Do tej pory, choć było bardzo gorąco, w wielu miejscach obowiązywały maksymalnie pomarańczowe ostrzeżenia.
Włoscy synoptycy ostrzegają, że choć w najbliższych dniach temperatury nieco spadną, to wciąż będzie upalnie. Zaczną się pojawiać burze, które przyniosą krótkotrwałą ulgę – najpierw na północy kraju, a potem również w centrum i w rejonie Sardynii.
Z powodu burz obowiązują wydane przez obronę cywilną żółte ostrzeżenia w rejonach Marche, większości Lacjum i Molise, a także niektórych terenach Emilii–Romania, Umbrii, Abruzji i Basilicaty.
Nie przyniesie to jednak długotrwałego i wyraźnego ochłodzenia. Możliwe, że upały we Włoszech odpuszczą dopiero w przyszłym tygodniu.
Oprócz Włochów z upałami zmaga się wiele innych europejskich krajów. Szczególnie ciężka sytuacja panuje między innymi we Francji.
Francuska szkoła zmieniła się w szklarnię. Zdecydowali o zamknięciu
Rozgrzana jest praktycznie cała Francja. Dziennik „Le Figaro”, powołując się na dane z serwisu La Chaine Meteo, poinformował że w ciągu minonych sześciu dni padło ponad 1000 rekordów ciepła dla tej pory roku.
Najgoręcej było w Durban-Corbieres w Aude, gdzie zanotowano 37,6 st. C, ale poziom 37 stopni przekroczono jeszcze w kilku innych miejscach.
W środę wieczorem w czterech rejonach było ponad 36 stopni Celsjusza (w Angouleme, Belin-Beliet, Lezignan-Corbieres i Carcassonne.
Obecnie upał we Francji mocno daje się we znaki mieszkańcom. W szkole podstawowej w Soustons w departamencie Landes na południowym zachodzie kraju wewnątrz budynku we wtorek zanotowano 53 stopnie. Budynek nagrzał się przez długi, szklany dach, ciągnący się przez całą szkołę.
Zdecydowano o zamknięciu placówki w czwartek i piątek w godzinach popołudniowych, żeby ochronić dzieci przed ekstremalnym upałem. Florian Deygas, zastępca burmistrza do spraw edukacji, dodał, że odnotowywano „dyskomfort i wymioty” u uczniów – podaje „Le Figaro”.
Możliwe, że we Francji do soboty padnie kolejnych kilkaset rekordów ciepła, a ochłodzi się dopiero pod koniec weekendu.
Źródło: Rai News, IlMeteo, AFP, Meteo France, „Le Figaro”


