-
Izraelskie wojsko nakazało ewakuację dużej części południowego Libanu, w tym większości miasta Tyr, ogłaszając te obszary strefą walk.
-
Izrael rozpoczął bombardowania wokół Tyru po ostrzeżeniu mieszkańców i ogłosił rozszerzenie operacji lądowych przeciwko Hezbollahowi.
-
Według Ministerstwa Zdrowia Libanu od eskalacji walk 2 marca w izraelskich atakach zginęło co najmniej 3213 osób.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Izrael poinformował o rozpoczęciu bombardowań obszarów wokół Tyru. Wcześniej wydano nakaz ewakuacji jednego z największych miast Libanu i pobliskich wiosek.
W środowym oświadczeniu izraelska armia poinformowała o ataku na kwaterę główną Hezbollahu w regionie Tyru, nie podając jednak jej lokalizacji. Komunikat ten pojawił się około dwie godziny po tym, jak Izrael ostrzegł mieszkańców Tyru i okolic o zbliżających się uderzeniach.
Wcześniej premier Izraela Binjamin Netanjahu ogłosił rozszerzenie operacji lądowej w walkach z Hezbollahem w Libanie.
Liban: Największa taka ewakuacja. Dotyczy około 300 miast i wsi
Dołączona do oświadczenia mapa ukazuje obszary, które mieszkańcy mają opuścić, w tym większą część miasta Tyr na wybrzeżu Morza Śródziemnego, blisko granicy z Izraelem.
BBC opisuje, że od czasu wejścia w życie zawieszenia broni 17 kwietnia to największy pod względem obszaru nakaz ewakuacji, obejmujący około 14 proc. terytorium Libanu, około 300 miast i wsi.
Według izraelskiego wojska wszystkie obszary na południe od rzeki Zahrani, która płynie około 40 kilometrów na północ od granicy izraelsko-libańskiej, są uważane za „strefy walk”. Mieszkańcom polecono by udali się na północ.
„W świetle powtarzających się naruszeń porozumienia o zawieszeniu broni przez organizację terrorystyczną Hezbollah, Siły Obronne Izraela (IDF) podejmą wobec niej zdecydowane działania” – napisał rzecznik Avichay Adraee. „Zalecamy mieszkańcom południowego Libanu ewakuację na północ od rzeki Zahrani, ponieważ wszystkie obszary na południe od rzeki są uznawane za strefy walk” – dodał.
Jednocześnie BBC zaznacza, że w ciągu 24 godzin izraelska armia wydała łącznie dziewięć ostrzeżeń o ewakuacji dla Libańczyków.
Seria ataków Izraela w Libanie. Netanjahu ogłasza
Ostrzeżenie i późniejsze bombardowanie nastąpiły po tym, jak armia libańska poinformowała o śmierci jednego z żołnierzy w pobliżu swojej kwatery w Bekaa we wschodnim Libanie. Libańskie media podały, że w mieście Deir Amas w dystrykcie Tyr zginęły kolejne osoby.
Izraelskie naloty wymierzone były również w miasto Braiqaa na południu kraju, a także w miasta Deir Qanoun en-Nahr, Srifa i Toura.
Tymczasem w mieście Zawtar al-Sharqiyah, tuż za „żółtą linią”, która rozciąga się na około 10 km na północ od granicy libańsko-izraelskiej, bojownicy Hezbollahu – jak podano – „starli się z siłami wroga z bliskiej odległości”. Miasto, położone na północ od rzeki Litani, około 30 km od granicy, leży poza ogłoszoną przez Izrael „strefą buforową”.
Do aktów przemocy doszło dzień po nasileniu się izraelskich ataków w południowym i wschodnim Libanie, w wyniku których zginęło co najmniej 31 osób – podawało libańskie Ministerstwo Zdrowia.
Binjamin Netanjahu we wtorek wieczorem ogłosił, że izraelskie siły lądowe wkraczają głęboko w południowy Liban, aby zająć obszary i „umocnić” to, co określił mianem „strefy bezpieczeństwa” w sąsiednim kraju.
Bliski Wschód. Liban wciągnięty w wojnę
Według libańskiego Ministerstwa Zdrowia od eskalacji walk 2 marca w izraelskich atakach zginęło co najmniej 3213 osób. Tego dnia Liban został wciągnięty w wojnę Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem po tym, jak powiązany z Teheranem Hezbollah rozpoczął ataki na Izrael.
Organizacja twierdziła, że działa w solidarności z Iranem. Ataki miały być odwetem za zabicie irańskiego najwyższego przywódcy Alego Chameneiego pierwszego dnia wojny, 28 lutego, a także odpowiedzią na łamanie przez Izrael zawieszenia broni, które ten kraj zawarł w Libanie w listopadzie 2024 roku.
W kwietniu ponownie przedłużono zawieszenie broni, jednak izraelskie ataki nadal trwają. Władze Izraela twierdzą, że w tym samym okresie, czyli od 2 marca, po obu stronach granicy zginęło 23 ich żołnierzy i czterech cywilów.


