-
Paweł Vogelsinger dokumentuje życie troci, piekielnic, łososi, cert i innych gatunków ryb, instalując kamerę na dnie rzeki, a jako pierwszy na świecie nagrał strzeblę błotną.
-
W filmach ukazują się naturalne zachowania rzadkich gatunków ryb, takich jak strzeble potokowe, jelce, głowacze czy piekielnice, bez użycia przynęt, z zastosowaniem stabilizujących kamerę obciążników.
-
Rejestrowane są również inne istoty z polskich rzek, m.in. gąbki słodkowodne, minogi strumieniowe, kiełże oraz rozdepka rzeczna, a także momenty tarła pstrągów potokowych i troci wędrownej.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ukryta między sosnowymi borami, płytka i o krystalicznie czystej wodzie, jest wymarzonym siedliskiem dla wielu gatunków ryb.
„W tej rzece można spotkać mniej znane gatunki, takie jak strzeble potokowe, jelce, głowacze czy piekielnice” – mówi Paweł Vogelsinger, przyrodnik, filmowiec, który poświęca polskim rybom wiele wolnego czasu. Podwodny świat nagrywa, stosując bardzo ciekawą technikę.
Naturalne podwodne kadry
„Podstawą filmowania na rzekach jest utrzymywanie stabilności. Jeżeli nie będzie odpowiedniej stabilności, to materiał przez nurt będzie drżał” – mówi. Stąd różnego rodzaju obciążniki – czasem bardzo zaskakujące. „Zawias do drzwi. Może się to wydawać śmieszne, ale to bardzo prosty element i bardzo skuteczny” – dodaje.
Filmy Pawła zachwycają naturalnością. Obrazy wyjęte wprost z podwodnego świata są nieosiągalne dla zwykłego śmiertelnika.
Możemy z bliska przyjrzeć się strzebli potokowej, piekielnicy czy certcie. Ryby na filmach nie są nęcone. To naturalne podwodne kadry.
„W naszych wodach nie pływają tylko klenie, szczupaki czy liny. Pływają także inne gatunki, które chcę pokazać i uwrażliwić wędkarzy oraz ludzi korzystających z rzek, abyśmy je poznali. Jeżeli nie poznamy tych gatunków, nie będziemy w stanie ich chronić” – dodaje.
Niezwykłe nagrania z dna
Dzięki pracy filmowca możemy zajrzeć do świata wyjątkowych istot żyjących i rozmnażających się w polskich rzekach. Oto przed państwem tworzące podwodną architekturę gąbki słodkowodne, wijące się minogi strumieniowe i rzeczne, kiełże żyjące wyłącznie tam, gdzie płynie wyjątkowo czysta woda, dziwogłówki wiosenne działające jak wodne filtry, wyłapujące zawieszone w wodzie cząsteczki organiczne, a także przepiękny ślimak – rozdepka rzeczna. Jest tak mały, że jego kolorową skorupę można dostrzec dopiero przy dużym powiększeniu.
„Taki gatunek, który było najciężej nagrać, w bardzo trudnych warunkach, to strzebla błotna. Jest to gatunek, który nagrałem jako jedyny na świecie. A dlaczego tak trudno go nagrać? Ponieważ występuje w bardzo trudnych warunkach, w takich gliniankowych stawach, gdzie woda ma słabą przejrzystość – około 2-3 centymetrów. Dlatego ciężko te ryby zlokalizować” – relacjonuje Paweł Vogelsinger.
Podwodny świat to również rybie tarliska. Czysta, płytka woda z drobnymi kamykami na dnie to wymarzone miejsce, aby ustawić kamerę. Efekt? Niebywałe ujęcia wycierających się pstrągów potokowych i troci wędrownej.
„Gdzieś tam w telewizji można zobaczyć filmy przyrodnicze z morza czy oceanu – delfiny, rekiny. A nasze wody wiele od tego nie odbiegają, ponieważ mamy mnóstwo ryb o bardzo ciekawym ubarwieniu i interesujących zachowaniach” – kończy.


