-
Karol Nawrocki stwierdził, że premier nie będzie decydował o jego zagranicznych podróżach.
-
Prezydent podkreślił, że decyzję o przystąpieniu Polski do Rady Pokoju musi podjąć rząd, a następnie zatwierdzić ją prezydent.
-
Karol Nawrocki wyjaśnił, że podczas spotkania w Davos nie podpisał dokumentu założycielskiego Rady Pokoju, powołując się na zgodność z polską konstytucją.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prowadzący program Bogdan Rymanowski zapytał prezydenta, czy wybiera się na organizowane za kilka dni spotkanie Rady Pokoju w Waszyngtonie. Karol Nawrocki odpowiedział, że decyzja jeszcze nie zapadła, ale jest w kontakcie z amerykańską administracją.
– Dobrze byłoby mieć w Radzie Pokoju głos całego regionu. Tutaj jak Piłat zachowuje się pan premier i rząd, mówiąc publicznie z jednej strony, że rząd (…) nie zainicjuje wejścia Polski do Rady Pokoju, a z drugiej strony nie podejmuje uchwały – powiedział Nawrocki w „Śniadaniu Rymanowskiego”.
Karol Nawrocki wskazał na rząd. Strofował Donalda Tuska
Rymanowski przypomniał słowa premiera, który mówił, że rząd prezydentowi wolną rękę, jeżeli chce, to niech leci.
– My jesteśmy w tym kontekście od początku do końca z panem premierem swoimi zakładnikami. W tym sensie, że rząd musi zainspirować wejście Polski do Rady Pokoju, a prezydent może ten proces skończyć – odparł prezydent. – Premier nie będzie mówił, gdzie ja mam latać. Panie redaktorze, to w ogóle co to są za słowa? Pan premier może swojemu synowi powiedzieć, gdzie może lecieć, czy swoim wnuczkom. No premier nie będzie mówił prezydentowi Polski, gdzie może lecieć. Ja mogę lecieć gdzie chcę – podkreślił.
Rząd musi zająć stanowisko ws. Rady Pokoju. Nawrocki: Ja ostatecznie podejmuję decyzję
Głowa państwa powtórzyła, że to premier musi zdecydować, czy Polska chce wejść do Rady Pokoju.
– Jak był traktat w Nancy, choćby z Francją, to rząd przygotowywał go, robił, przygotowywał negocjacje, rząd to inspirował, prawo szło przez parlament. A ja po dwóch latach tych negocjacji, czy po półtora roku mogłem powiedzieć „a jednak nie”, bo mi się pięć rzeczy nie podoba. Rzeczywiście niektóre mi się nie podobały, chociaż traktuję Francję jako naszego strategicznego partnera. Nie zrobiłem tego z powagi Rzeczypospolitej Polskiej na arenie międzynarodowej – obrazował Nawrocki.
– Teraz trwają negocjacje z Wielką Brytanią, też ostatecznie rząd je inspiruje, prezydent musi je skończyć. Więc ja apeluję regularnie do premiera. Panie premierze, podejmij pan, panie premierze, decyzję, czy chcecie, żeby Polska była w Radzie Pokoju, czy nie była, żebym ja mógł podjąć ostateczną decyzję – zwrócił się prezydent do szefa rządu.
Prezydent o odmowie podpisania dokumentu w Davos
Podczas zawiązania Rady Pokoju na szczycie ekonomicznym w Davos Karol Nawrocki nie podpisał dokumenty założycieli, nie decydując się na przystąpienie Polski do organizacji Donalda Trumpa.
– Osobiście powiedziałem prezydentowi Trumpowi, bo przecież w Davos to była moja decyzja, że nie podpisuję żadnego dokumentu, bo nie jest to zgodne z polską konstytucją, z polskim ustrojem – zwrócił uwagę prezydent.
– To znaczy ja naturalnie uszanowałem polską konstytucję, podejmując decyzję, że wezmę udział symboliczny w Radzie Pokoju, ale nie mogę tego podpisać, bo tak stanowi to co dla mnie najważniejsze, czyli polskie prawo. I teraz jesteśmy w podobnej sytuacji, tylko dziwi mnie, że premier Donald Tusk po prostu w tej sprawie nie chce podjąć decyzji, choćby negatywnej – mówił Nawrocki w „Śniadaniu Rymanowskiego”.
Prezydent podkreślił, że jeśli rząd odmówi wejścia do Rady Pokoju, nie będzie miał innej opcji jak tylko to zaakceptować.













