O sprawie informuje „Newsweek”, który przypomina, że partia nie informuje otwarcie o takich decyzjach, aby nie rozniecać konfliktów i wyciszyć towarzyszące im emocje. Według tygodnika to prezes Jarosław Kaczyński skierował przed komisję wnioski ws. czterech osób: byłego premiera Mateusza Morawieckiego, europosła Patryka Jakiego, Jacka Kurskiego i Waldemara Budy. Dwaj ostatni mieli już zostać ukarani naganami.
Poszło o kłótnię w serwisie X. Kurski skrytykował byłego premiera Mateusza Morawieckiego wskazując, że podkupuje i osłabia partię. Były prezes TVP, kojarzony z tzw. twardym skrzydłem partii uderzył też w Morawieckiego, sugerując, że były premier mógł ulegać wpływom i powinien się z tego wytłumaczyć.
Kaczyński aprobuje
Według „Newsweeka” Kurski miał mieć przyzwolenie Kaczyńskiego na atak na byłego premiera, jednak po rozmowie prezesa PiS z Morawieckim, Kaczyński miał cofnąć przyzwolenie, było już jednak za późno, a wymiana oskarżeń przeniosła się dalej, aż do Telewizji Republika.
Na antenie stacji Kurski wypominał Morawieckiemu, że ten „ściskał się na wręczeniu tej nominacji z Donaldem Tuskiem”, a miesiąc później „Donald Tusk tymi rękami ściskał Władimira Putina nad zwłokami Lecha Kaczyńskiego, świętej pamięci prezydenta, wielkiego, największego polskiego prezydenta”. Były prezes TVP bezlitośnie przypominał też okres współpracy Morawieckiego z rządem PO-PSL.
W piaskownicy PiS
W odpowiedzi europoseł Waldemar Buda zainicjował zbieranie podpisów pod wnioskiem o usunięcie Kurskiego z partii. On sam dorzucił do pieca, zarzucając Budzie, że ten nie płaci składek członkowskich.
Do zarzutów odniósł się też Morawiecki. Oskarżył Kurskiego o zdradę. – Co pan Kurski wtedy opowiadał o tej wielkiej tragedii, kiedy planował swoją zdradę i która to zdrada nastąpiła w 2011 r.?! Wbił sztylet w plecy prezesowi Kaczyńskiemu i PiS-owi. Co on wtedy opowiadał w kolejnych miesiącach, latach o tragedii smoleńskiej? Myślę, że taki człowiek naprawdę powinien się potrafić ugryźć w język – mówił były premier.
Nie tylko Buda i Kurski
Prezes podał do komisji etyki cztery nazwiska. Prócz sporu Kurski – Buda, etyczne gremium PiS ma się też zająć konfliktem między Mateuszem Morawieckim a Patrykiem Jakim. Ten drugi podczas jednego ze spotkań miał źle oceniać postawę części partii, sugerując frakcję byłego premiera.
Choć nazwisko Morawieckiego nie padło, były premier odpowiedział europosłowi Jakiemu i zrobił to publicznie. – Skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN? Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem – i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023 – stwierdził.
Tymi sprawami ma zając się komisja pod szefostwem Elżbiety Witek. Nie nastąpi to jednak natychmiast, bo – jak powiedziała „Newsweekowi” osoba z PiS, „celem nie jest karanie, ale wyciszenie”. – Nie należy działać radykalnie i zbyt szybko – stwierdził rozmówca tygodnika.
Czytaj także: Wipler od dawna promował giełdę Zondacrypto. Lokowanie produktu w Sejmie i w telewizji. Tekst Wojciecha Czuchnowskiego na Wyborcza.pl.












