Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen powiedziała o propozycji ws. misji rozpoznawczej w czwartek (12 marca). W rozmowie z dziennikarzami poinformowała też, że Ukraina nie udzieliła dotąd odpowiedzi w tej sprawie.
Spór Ukrainy z Węgrami o rurociąg „Przyjaźń”
Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, rząd Viktora Orbana domaga się od Kijowa wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry rurociągiem „Przyjaźń”. Zdaniem Ukraińców rurociąg jest naprawiany po rosyjskim ataku. Węgry twierdzą jednak, że opóźnienia ze strony Ukrainy są celowe.
Węgry zdecydowały o wstrzymaniu dostaw oleju napędowego do Ukrainy, a razem ze Słowacją chcą blokować pakiet unijnych pożyczek na wsparcie Kijowa o wartości 90 miliardów euro do czasu wznowienia tranzytu rurociągiem „Przyjaźń”. Rurociąg jest wyłączony od początku stycznia.
Węgry ogłosiły na początku tego tygodnia, że wysłały misję, która miała ocenić stopień uszkodzenia rurociągu. Rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj określił członków węgierskiej misji mianem „turystów” i oświadczył, że ukraińskie władze odmówią im dostępu do rurociągu.
Zatrzymanie ukraińskiego transportu na Węgrzech
5 marca na Węgrzech zatrzymano dwa ukraińskie pojazdy opancerzone wraz z ich zawartością. Pojazdy transportowały z Austrii do Ukrainy łącznie 40 milionów dolarów, 35 milionów euro oraz 9 kilogramów złota. Węgrzy zatrzymali też siedmiu obywateli Ukrainy, w tym byłego generała ukraińskiego wywiadu. 6 marca Ukraińców uwolniono, ale władze w Kijowie nadal domagają się od Węgrów zwrotu pieniędzy i złota.
Węgierskie służby wszczęły postępowanie w związku z podejrzeniem prania pieniędzy. Według ministra spraw zagranicznych Węgier Petera Szijjarty sprawa może dotyczyć „powiązań z ukraińską mafią wojenną”. Ukraińskie władze odrzucają te oskarżenia.












