We wtorek 7 kwietnia 2026 r. odbył się ostatni mecz 27. kolejki piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy. I choć na boisku działo się bardzo dużo, to równie sensacyjnie było też na trybunach, które dobitnie oceniły jedno z wielu wet prezydenta Karola Nawrockiego.
Gdynia przemówiła do Nawrockiego podczas meczu PKO Ekstraklasy. „Białoruskie metody”
„Prezydencie, pomówienia 60-tki, nielegalne dowody to białoruskie metody. Zmiana w prawie od zaraz. KPK” — napisano na transparencie, który wywieszono na stadionie przy ul. Olimpijskiej.
Reakcja służb stadionowych była natychmiastowa. Baner na płótnie został usunięty z trybun, ale to nie sprawiło, że manifest kibiców Arki Gdynia przepadł. Wręcz przeciwnie, przekaz poszedł w świat, szybko roznosząc się po mediach społecznościowych.
Polityka dopadła stadiony PKO BP Ekstraklasy
Zarzuty kibiców Arki wobec prezydenta są dokładnie takie same jak innych środowisk kibicowskich z całego kraju. Karol Nawrocki podpadł im przez zawetowanie zmian prawnych, które miały ograniczyć stosowanie długotrwałych aresztów wydobywczych oraz opieranie aktów oskarżenia wyłącznie na zeznaniach tzw. małych świadków koronnych (art. 60 KK).
Manifest kibiców w Gdyni to część zorganizowanej operacji, która zaczęła się jeszcze w marcu 2026 r. i trwa do dziś, przetaczając się przez stadiony PKO BP Ekstraklasy i 1. Ligi. Karol Nawrocki mierzy się dziś z olbrzymią krytyką ze strony środowisk, które – o ironio losu – miały być jego największym sprzymierzeńcem.
Kibice z różnych części kraju postrzegają teraz prezydenta jako zdrajcę, oskarżając go o porzucenie wspólnych wartości, a wcześniej przecież był „swój” – wystarczy tylko przypomnieć fakty z przeszłości prezydenta, który mógł się nazywać kibolem pełną gębą, skoro sam przyznał się do wielokrotnego udziału w tzw. „ustawkach”.
Banery o podobnym przekazie jak ten w Gdyni wywieszane były już wcześniej w innych miejscowościach i na meczach PKO BP Ekstraklasy. Odnotowano je w Krakowie, Gliwicach, Lublinie, Łodzi, a nawet w Gdańsku, gdzie gra ukochana drużyna prezydenta Lechia. W Poznaniu też nie gryźli się w język, wywieszając płótno z napisem „Lech pamięta prokuratorskie zapędy prezydenta”.
PKO BP Ekstraklasa w objęciach polityki. W Zabrzu wyjątek potwierdzający regułę
Choć kibicowska mapa Polski zdaje się jednomyślna w ocenie decyzji Nawrockiego, to podczas tej samej kolejki PKO BP Ekstraklasy ultrasi Górnika Zabrze zaprezentowali nieco odmienny pogląd na kwestię nowelizacji prawa dotyczącego tzw. „sześćdziesionek”. Torcida przemówiła banerem, w którym przekaz również był bardzo mocny.
„Art. 60. to przywilej dla największych k**** i śmieci. Trzeba zmian w lipnym prawie, ale nie kosztem dzieci”.
Wyłom w postaci baneru w Zabrzu to raczej wyjątek potwierdzający regułę. Tym wetem prezydent Nawrocki stracił w oczach grupy społecznej, która dotychczas stała za nim murem.













