W skrócie
-
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował o kolejnym zatrzymaniu w sprawie fałszywych alarmów, co zwiększyło liczbę zatrzymanych w ostatnich dniach do sześciu osób.
-
Zatrzymany został znany adwokat z Warszawy, u którego w domu policja zabezpieczyła broń, amunicję oraz materiały faszystowskie; mężczyzna usłyszał siedem zarzutów i został tymczasowo aresztowany.
-
Fałszywe alarmy były wielokrotnie zgłaszane m.in. w urzędach, placówkach publicznych oraz prywatnych, a jeden z zatrzymanych usłyszał 32 zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej odpowiedzialnej za te działania.
„Kolejny zatrzymany ws. fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Tym razem w innej sprawie niż te ostatnio” – przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Jak poinformował, zatrzymanym jest „znany warszawski adwokat”. Telewizja TVN24 ustaliła, że to 48-letni mec. Maciej Z., który usłyszał siedem zarzutów i został tymczasowo aresztowany.
Mężczyzna został zatrzymany we własnym domu, do którego policjanci weszli siłowo. Na miejscu zabezpieczyli m.in. broń, amunicję oraz materiały faszystowskie. – To są pendrive’y, nośniki pamięci, to jest broń biała, także broń palna, w tym także amunicja. Mężczyzna w domu posiadał spory arsenał, bo to jest 10 pocisków artyleryjskich – przekazał telewizji podkomisarz Jacek Wiśniewski.
Fałszywe alarmy. Zatrzymano sześć osób
W sprawie fałszywych alarmów służby zatrzymały już w sumie sześć osób. Wobec pięciorga zatrzymanych zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Do fałszywych alarmów dochodziło w ostatnim czasie wielokrotnie. Zgłaszane one były m.in. w urzędach, jednostkach policji, prokuraturach, szpitalach, szkołach, uczelniach, centrach handlowych oraz firmach prywatnych. Fałszywe alarmy zgłoszono również m.in. w domu rodzinnym prezydenta Karola Nawrockiego, domu redaktora naczelnego telewizji Republika Tomasza Sakiewicza czy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Jeden z zatrzymanych – Bartosz R. usłyszał w sumie 32 zarzuty „dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było organizowanie fałszywych alarmów bombowych, przy wykorzystaniu m.in. poczty elektronicznej, komunikatorów internetowych oraz sieci TOR”.
Z kolei w sobotę służby poinformowały o zatrzymaniu 29-latka, który miał zadzwonić na numer alarmowy i zagrozić detonacją ładunku wybuchowego w siedzibie jednej ze stacji telewizyjnych.













