Najbardziej prawdopodobny scenariusz, jaki wynika z opublikowanej w poniedziałek (16 marca) prognozy, to zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej, która mogłaby uzyskać w wyborach 33,1 proc. poparcia. Drugie miejsce z wynikiem 26,3 proc. zajęłoby Prawo i Sprawiedliwość. Do Sejmu weszłyby jeszcze Konfederacja (13 proc.), Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (8,7 proc.) i Lewica (6,4 proc.).
Problemy z uzyskaniem większości w nowym Sejmie
Według analizy, KO mogłaby liczyć na 188 mandatów, PiS na 153, Konfederacja na 62, Konfederacja Korony Polskiej na 40, a Lewica na 17 mandatów. Jak zauważa dziennikarz Onetu, w takiej sytuacji „mielibyśmy do czynienia z gigantycznym sejmowym patem”. KO nie mogłaby bowiem utworzyć rządu bez wejścia w koalicję z jedną z prawicowych partii.
Większości nie miałaby również koalicja PiS z Konfederacją. Z kolei kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek „na 200 proc.” wykluczył niedawno możliwość tworzenia rządu we współpracy z Grzegorzem Braunem.
Marcowy sondaż CBOS
Zsondażu CBOS, zrealizowanym w okresie 9-11 marca na próbie 1000 dorosłych mieszkańców Polski, o którym pisaliśmy w Gazeta.pl, wynikało, że Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 29,2 proc. głosów, a Prawo i Sprawiedliwość na 21,1 proc. Trzecie miejsce zajęłaby Konfederacja (11,1 proc.), a czwarte Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (11 proc.).
Agnieszka Kublik na Wyborcza.pl: Nienawistne paski TV Republika. Składam skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Pozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby progu 5 proc. Na Partię Razem chciało głosować 3,8 proc. respondentów, na Lewicę 3,5 proc., na PSL 3,2 proc., a na Polskę 2050 0,7 proc. 0,7 proc. badanych wskazało inne ugrupowanie, 12,5 proc. udzieliło odpowiedzi „trudno powiedzieć”, a 3,1 proc. badanych odmówiło jakiejkolwiek odpowiedzi.













