W Polsce działa około 5 tysięcy rodzinnych ogródków działkowych (ROD). Mimo dużej liczby terenów i tak coraz trudniej znaleźć wolną działkę, dlatego w niektórych miastach dobrze wyposażona działka ROD kosztuje już tyle co mieszkanie. Na portalach ogłoszeniowych można znaleźć oferty sprzedaży działek ROD za ponad 250 tys. złotych. Sprzedający działkę na poznańskim Chartowie niedawno chciał dostać 385 tys. zł.
Ogrodki działkowe mają prawie milion zagospodarowanych działek, ale to wciąż za mało. Działkowcy domagają się nowej ziemi.
Szykują się zmiany w przepisach i darmowy grunt?
Polski Związek Działkowców (PZD) apeluje o wprowadzenie zmian w przepisach dotyczących przekazywania gruntów należących do Skarbu Państwa – państwowe tereny miałyby trafić pod nowe ogródki działkowe za darmo. Według działkowców obecne stawki za użytkowanie wieczyste są zbyt wysokie i traktują ogródki podobnie jak działalność komercyjną.
Postulaty działkowców to uproszczenie procedur przekazywania gruntów, obniżenie opłat za użytkowanie wieczyste i wprowadzenie prawa pierwokupu dla gmin za 0,1 proc. wartości, gdy dojdzie do zbycia użytkowania wieczystego działki ROD. Wszystko w imię łatwiejszego tworzenia nowych ROD-ów.
Niestety powstający w Ministerstwie Rozwoju i Technologii projekt ustawy dotyczącej budownictwa społecznego, który ma uprościć przekazywanie gruntów państwowych samorządom, nie obejmuje działek ROD.
ROD-y w pułapce rozwoju – ważniejsze niż drogi i mieszkania?
„Najlepszym wiosennym lekarstwem jest działka; Działka nam zdrowie wprowadza do ciałka; Gdy w łapki się chwyci szpadelek lub grabki; Znikają bronchity, katary i sapki” – pisał Ludwik Jerzy Kern. Działkowcy stoją na stanowisku, że ogródki pełnią ważną funkcję społeczną i rekreacyjną, szczególnie dla mieszkańców miast, gdzie zieleni jest coraz mniej.
ROD-y działają na terenach należących najczęściej do Skarbu Państwa lub do samorządów. Działkowicze nie stają się właścicielami działek, tylko jego dzierżawcami. Działkowiec ponosi roczne opłaty ogrodowe na rzecz PZD. Choć zainteresowanie jest ogromne, część ROD (ok. 60 proc.) znajduje się w strefach zagrożonych likwidacją – np. pod inwestycje drogowe lub mieszkaniowe.
Wiele gmin wykorzystuje tereny ROD jako rezerwę inwestycyjną, nie oferując realnych alternatyw w postaci nowych ogrodów lub działek zastępczych. W skali kraju zniknęło już około 100 hektarów ogródków działkowych.













