Karol Nawrocki zawetował ustawę o rzecznikach praw uczniowskich. Jego zdaniem ustawa, zamiast wzmacniać ochronę uczniów, zwiększyłaby biurokrację i doprowadziła do ideologizacji systemu oświaty. Ocenił, że oznaczałoby to powstanie „szkolnej prokuratury od tropienia anonimowych donosów”.
– Polska szkoła potrzebuje dziś przede wszystkim stabilności, dobrego poziomu nauczania, budowy autorytetu nauczyciela, a nie rozwiązań, które każdą decyzję wychowawczą mogą zamienić w przedmiot formalnego sporu – akcentował Prezydent.
Kolejne podejście do referendum
Drugie weto objęło ustawę FuelEU Maritime dotyczącą transportu morskiego. Prezydent argumentował, że jej wdrożenie oznaczałoby w praktyce realizację założeń Zielonego Ładu, czemu się sprzeciwia. W jego ocenie nowe regulacje zwiększą koszty działalności przedsiębiorstw poprzez dodatkowe opłaty, obowiązki administracyjne oraz wysokie sankcje finansowe, co osłabi konkurencyjność polskich i europejskich portów. – Mówię jasno: trzeba powstrzymać Zielony Ład. Chcę, aby w tym temacie wypowiedzieli się Polacy. Dlatego złożyłem wniosek o referendum – podkreślił, zapowiadając jednocześnie ponowienie inicjatywy przeprowadzenia referendum w tej sprawie.
Nowacka: Nie chce, by młodzi znali swoje prawa
„Wetomat Nawrockiego tym razem uderzył w postulat młodych i wielu edukacyjnych organizacji pozarządowych – ustawę o prawach i obowiązkach ucznia i Rzeczniku Praw Uczniowskich. Ustawy która wprowadzała porządek w przepisach, dawała jasny katalog praw i obowiązków ucznia w polskiej szkole i poprawiała obecne mętne przepisy między innymi dotyczące kar i nieobecności” – skomentowała ministerka edukacji Barbara Nowacka. Jej zdaniem środowisko PiS i prezydenta „nie chce, by młodzi byli świadomi, nie chce, by znali swoje prawa i obowiązki”.
„Nie słucha ich głosu. Nie działa na rzecz wsparcia dzieci i młodzieży. Niby znamy to od tylu lat, a za każdym razem przykro na to patrzeć, że widzą młode osoby jedynie jako tło na konwencjach w kampanii wyborczej” – napisałą polityczka.
Ustawa o energii podpisana, ale ostatni raz
Nawrocki podpisał z kolei ustawę wprowadzającą regulacje dotyczące spółdzielni uczniowskich, ustawę metropolitalną dla Pomorza, ustawę wzmacniającą ochronę praw obywateli w postępowaniu karnym, ustawę dotyczącą Europejskiego Nakazu Aresztowania oraz ustawę upraszczającą przepisy w sektorze energetycznym.
W tym ostatnim przypadku Nawrocki zaznaczył, że po raz ostatni zgadza się na przedłużenie mechanizmu tzw. usługi biletowej dotyczącej zapasów gazu i oczekuje od rządu odpowiednich inwestycji. – Muszę przypomnieć, że w Sejmie na rozpatrzenie czeka mój projekt ustawy, który realnie zmniejszy ceny energii – Prąd minus 33 procent. Ten projekt zakłada trwałe obniżenie rachunków za prąd dla odbiorców indywidualnych – wskazał.
Nawrocki: Rządzący szkodzą podwójnie
Jedną z ustaw akcyzowych – Ustawę z dnia 15 maja 2026 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym – Prezydent skierował natomiast do kontroli prewencyjnej przez Trybunał Konstytucyjny. Wyjaśnił, że rząd wielokrotnie zmienia przepisy dotyczące tego samego zagadnienia, a przedsiębiorcy otrzymują zaledwie dwa tygodnie na dostosowanie się do nowych regulacji.
Nawrocki w opublikowanym oświadczeniu dodał, że wciąż czeka na „te zasadnicze ustawy, które zostały obywatelom obiecane przez rządzących w czasie kampanii wyborczej”. Skrytykował też blokowanie jego projektów ustaw. – W ten sposób rządzący szkodzą podwójnie: nie realizują własnych zobowiązań wobec wyborców, a jednocześnie zatrzymują dobre zmiany, które zaproponowałem w kampanii i które – zgodnie z daną obywatelom obietnicą – skierowałem do parlamentu zaraz po zaprzysiężeniu – stwierdził.













