-
U wybrzeży Danii zaobserwowano kolejnego humbaka, który wpłynął do Morza Bałtyckiego przez cieśninę Mały Bełt.
-
Eksperci zauważyli, że humbak może być wychudzony i mieć infekcję, przez co grozi mu podobny los do zmarłego niedawno Timmy’emu.
-
Bałtyk nie jest odpowiednim środowiskiem dla wielorybów ze względu na płytkie wody, niskie zasolenie i ograniczoną bazę pokarmową.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Humbak wpływający do Bałtyku przez cieśninę Mały Bełt został zauważony w sobotę u wybrzeży Danii przez grupę obserwującą morświny z mostu Lillebæltsbroen na wysokości ok. 55 metrów nad ziemią. Linda Frølund Hansen, przewodniczka turystyczna sfotografowała zwierzę. „Szukaliśmy morświnów, które często można zobaczyć na tym obszarze” – relacjonuje kobieta w rozmowie z „Bild”.
Dania. Kolejny humbak wpłynął do Bałtyku. Będzie jak Timmy?
Nagle w wodzie pojawiło się coś, co początkowo uznano za łódź lub kajak. Okazało się jednak, że to humbak, co potwierdzają zdjęcia i nagrania. Carl Kinze, biolog i ekspert od wielorybów z Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze w rozmowie z duńskim nadawcą publicznym DR przyznaje, że wieloryby coraz częściej przedostają się przez Mały Bełt do Bałtyku.
„Populacja humbaków w północnym Atlantyku stale rośnie, dlatego coraz więcej zwierząt przybywa również do nas. Ostatnio jest to co najmniej jeden na rok” – informuje Carl Kinze. Jedna z teorii mówi, że to młode osobniki, które szukają przygód oraz pożywienia i przez to zapędzają się do Bałtyku, który nie jest dla nich odpowiednim akwenem choćby przez stosunkowo słabe zasolenie. Możliwość zdobycia nowych siedlisk i podążanie za ławicami ryb są jednak dla niedoświadczonych wielorybów bardzo kuszące.
Niestety istnieje ryzyko, że humbak, który niedawno wpłynął do Morza Bałtyckiego może skończyć jak słynny Timmy, który niedawno zginął po miesiącach cierpienia na płytkich wodach. Eksperci zwrócili uwagę, że zaobserwowany niedawno osobnik jest wychudzony i wykazuje ślady infekcji. Wygląda okropnie, nietypowo jak na humbaka – ocenia Carl Kinze. Możliwe, że zwierzę zostało zaatakowane przez grzybicę lub ma na ciele wiele pąkli, które ją przypominają.
Przyrodnicy obawiają się, że wieloryb podzieli los Timmy’ego. Przypomnijmy, że humbak wpłynął do Bałtyku w marcu i wielokrotnie utknął na mieliźnie u wybrzeży Niemiec. Wieloryba próbowano ratować, ale Timmy nadal nie potrafił sam wypłynąć na głębsze wody. Ostatecznie w kierunku Morza Północnego został przetransportowany specjalną barką w ramach prywatnej inicjatywy ratunkowej. 2 maja Timmy został wypuszczony do wody i pływał samodzielnie.
Wieloryb jednak nie przeżył. W połowie maja znaleziono jego ciało u wybrzeży Danii. Potwierdzono, że to Timmy, ponieważ na ciele humbaka znajdował się specjalny nadajnik umieszczony tam przez przyrodników.
Bałtyk nie jest odpowiednim akwenem dla wielorybów, ale czasami pojawiają się w nim np. humbaki. Płytkie wody, niskie zasolenie i ograniczona baza pokarmowa powodują jednak, że wpłynięcie do Morza Bałtyckiego może się skończyć dla tych zwierząt tragicznie. Zagrożenie stanowi też działalność człowieka.


