Minister obrony narodowej ogłosił w Radomiu podpisanie umowy dotyczącej kolejnej partii karabinków Grot. Jak przekazał, łączna wartość kontraktu wraz z niedawno podpisanym aneksem wynosi około 600 mln zł, a całość zamówień obejmuje 110 tys. sztuk broni.
Kosiniak-Kamysz: nie ulegliśmy manipulacji
Szef MON przekonywał, że zawarta umowa przeczy wcześniejszym twierdzeniom, jakoby rząd miał ograniczać produkcję uzbrojenia w Polsce lub przenosić zamówienia za granicę.
– To wielki dzień dla Radomia, dla naszego bezpieczeństwa. Dzień prawdy wobec tych, którzy próbowali siać zamęt, manipulację i niechęć do tego, żebyśmy inwestowali jak najwięcej pieniędzy w polskie uzbrojenie – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Minister zaznaczył, że rząd zamierza wykorzystywać wszystkie dostępne źródła finansowania rozwoju polskiej zbrojeniówki, w tym środki krajowe, europejskie i natowskie. – Nie ulegliśmy i nigdy nie ulegniemy tym, którzy nie chcą rozwijać polskiego przemysłu zbrojeniowego – stwierdził.
46 tys. nowych Grotów dla polskiej armii
Kosiniak-Kamysz poinformował, że najnowsza umowa dotyczy 46 tys. karabinków Grot. Część zamówienia ma trafić do żołnierzy jeszcze w tym roku.
– To jest 600 milionów. 46 tysięcy razem z aneksem podpisanym niedawno to jest 110 tysięcy sztuk karabinków, ale to nie jest nasze ostatnie słowo – zapowiedział minister.
Szef MON chwalił także najnowszą wersję broni, opracowaną przy współpracy z wojskiem, w szczególności z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej. – Wersja A3 jest najlepszą z możliwych. Nie ostatnią pewnie, ale najlepszą z możliwych – ocenił.
Podkreślił również, że cena wersji A3 pozostała na poziomie wcześniejszego modelu A2, co jego zdaniem może ułatwić ekspansję produktu na rynkach zagranicznych.
Artykuł aktualizowany


