-
W ostatnich dniach na wyspie Jeju odnaleziono cztery ciała osób zgłoszonych wcześniej jako zaginione.
-
Policjant Boo został oskarżony o fałszowanie akt dotyczących zaginionych i zamykanie postępowań bez podstaw.
-
Prezydent Korei Południowej zarządził reformę policji oraz wprowadzenie nadzoru przełożonych po odkryciu nieprawidłowości.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wyspa Jeju leży na południowym wybrzeżu Korei Południowej i corocznie przyciąga zarówno Koreańczyków, jak i turystów z zagranicy. Ceni się ją w szczególności za unikatowy krajobraz i kulturę, która różni się od tej na kontynencie. Mieści się tam park narodowy, nad którym góruje wulkan Hallasan, liczne malownicze szlaki oraz targi oferujące świeże owoce morza.
Korea Południowa. Cztery ciała na wyspie. Niepokojące odkrycia
W ostatnich dniach wyspa ta przestała być zwykłym, sielankowym miejscem wypoczynku. Z informacji przekazanych przez „Seoul Economic Daily” wiadomo, że między 22 a 24 sierpnia odnaleziono tam cztery ciała zaginionych osób. Obecnie trwa ogólnokrajowe śledztwo.
-
22 sierpnia w miejscowości Songdang-ri znaleziono ciało mężczyzny, około 60-letniego, którego zaginięcie zostało zgłoszone 2 lipca przez jego żonę.
-
Następnego dnia, 23 sierpnia rybak łowiący w okolicy Sinheung-ri zgłosił znalezienie martwego ciała. Straż Nabrzeżna w toku śledztwa potwierdziła, że należy ono do 70-letniego mężczyzny, który także był uznawany za zaginionego.
-
Tego samego dnia, po drugiej stronie wyspy, w rejonie Aewol-eup, zostały odkryte zwłoki kolejnej osoby. Policja nadal prowadzi śledztwo w celu ustalenia tożsamości zmarłego i przyczyny jego śmierci.
-
23 sierpnia zostało również odnalezione ciało 37-letniej Jang Mi-ran, której rodzina zgłosiła zaginięcie 12 maja tego roku. Ciało kobiety znaleziono po 104 dniach w pobliżu jej miejsca zamieszkania.
Wydarzenia te nie zostały jednoznacznie ze sobą powiązane.
Śledczy fałszował raporty
W centrum wydarzeń znalazł się 34-letni policjant o nazwisku Boo.
Gdy rodzina zaginionej 37-latki kontaktowała się z funkcjonariuszem w sprawie nowych poszlak w śledztwie, ten oznajmił, że rozmawiał z poszukiwaną kobietą. Miała mu przekazać, że nie chce wracać do rodziny oraz nie życzy sobie, by ktokolwiek się z nią komunikował.
Boo zamknął śledztwo w sprawie Jang Mi-ran zaledwie dwie godziny po zgłoszeniu zaginięcia przez jej partnera. Usunął również plik dotyczący śledztwa kobiety – przekazuje dziennik „Seoul Economic Daily”.
Śledztwo wykazało jednak, że rozmowa telefoniczna z Jang Mi-ran nie miała miejsca.
Taki sam mechanizm śledczy Boo zastosował wobec pozostałych.
Policja obecnie przeszukuje 298 akt zaginionych, za które odpowiedzialny był Boo. Wszystko wskazuje na to, że mógł je sfałszować podczas swojej 17-miesięcznej pracy na wyspie.
Czterech funkcjonariuszy, w tym Boo, zostało zwolnionych ze swoich stanowisk i aresztowanych. Sprawa ta wskazuje na niewłaściwe postępowanie całego organu ścigania.
Policjant został zwolniony z aresztu po tym, jak Sąd Rejonowy w Jeju orzekł, że aresztowanie nie spełniało wymogów formalnych.
Południowokoreańska policja wszczęła śledztwo dotyczące zamkniętych spraw osób zaginionych. Sytuacja z Jeju wzbudziła obawy, że zachowanie funkcjonariusza nie jest jedynym takim przypadkiem.
Prezydent Korei reaguje. Zmiany w procedurach
Głos zabrał prezydent Korei Południowej, Lee Jae-Myung, który zarządził przeprowadzenie gruntowej reformy policji, powierzając kierowanie nią Kancelarii Premiera.
– Policja będzie prawdopodobnie dysponować największą władzą pośród agencji państwowych. Brak odpowiedzialności w kwestii bezpieczeństwa publicznego to poważny problem – powiedział Lee.
Portal The Korea Times informuje, że już teraz wprowadzono obowiązkowy nadzór przełożonego, by samodzielne zamykanie spraw przez funkcjonariuszy nie miało miejsca. Ograniczona została również władza prokuratorów na rzecz policji.
Nadal nie jest jasne, dlaczego Boo wprowadzał fałszywe informacje w raportach. Jeden z funkcjonariuszy stwierdził, że musiał on wiedzieć o konsekwencjach, jakie się z tym wiążą. Motyw jego działań zostanie ustalony w toku śledztwa.
Strach i konsternacja na wyspie Jeju
Odnalezienie czterech ciał zaginionych osób na przestrzeni zaledwie 72 godzin spowodowało lokalny strach i konsternację. 25 sierpnia na całej wyspie został ogłoszony alert bezpieczeństwa.
Mieszkańcy twierdzą, że co tydzień otrzymują informacje o czyimś zniknięciu. Lokalne media zaczęły zadawać pytania o skuteczność służb w zapewnieniu bezpieczeństwa.
Martyna Suska


