Informację o ataku potwierdził nam także dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Marcin Jędrychowski.
Do zdarzenia doszło w poradni ortopedycznej. – O godzinie 10:30 mężczyzna wtargnął do jednego z gabinetów, gdzie trwała już wizyta z innym pacjentem. Zaczął się awanturować, a następnie wyciągnął ostre narzędzie i zadał kilka ciosów. Pracownicy ochrony słysząc, co się dzieje, obezwładnili napastnika i wezwali policję. Na miejscu trwają teraz oględziny, zbieramy ślady i czekamy na dalsze ustalenia – mówi rzecznik Szpiech.
Kraków. Atak nożownika w szpitalu. Lekarz nie żyje
Z informacji przekazanych przez policję wynika, że mężczyzna pochodził z woj. świętokrzyskiego i ma 35 lat.
– Mamy do czynienia z pacjentem, który był niezadowolony z przebiegu leczenia. Niestety pacjent podął najgorszą z możliwych decyzji, polegającą na tym, że chciał sprawę wyjaśnić sam – powiedział dyrektor szpitala Marcin Jędrychowski.
Lekarz zmarł na stole operacyjnym. O jego śmierci poinformowała minister zdrowia.
„Nie ma słów, które wyraziłyby mój smutek i gniew po śmierci Pana Doktora z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Krakowie, śmierci po ataku nożownika. Rodzinie i Współpracownikom Pana Doktora składam wyrazy głębokiego współczucia. Agresja wobec tych, którzy pełnią misję ratowania naszego zdrowia i życia jest barbarzyństwem i zasługuje na najwyższy wymiar kary” – napisała na portalu X.
Kraków. Atak na lekarza w Szpitalu Uniwersyteckim
Jak udało nam się ustalić, napastnik został obezwładniony przez policję. Na razie nie są znane, jakie motywy kierowały napastnikiem.
– Mogę potwierdzić jedynie, że w szpitalu jest interwencja policji – przekazał nam Piotr Szpiech, rzecznik krakowskiej policji.
To kolejny tego typu atak w ostatnim czasie na osoby związane z ochroną zdrowia. Pod koniec marca w Dębicy 24-latek chwycił ratownika medycznego za szyję i zaczął go dusić. Drugiemu z ratowników udało się powstrzymać atak pacjenta. 24-latek znieważył również policjanta, był pod wpływem alkoholu.
W lutym pacjent SOR-u w Zielonej Górze pobił ratownika medycznego. Mężczyzna doznał urazu klatki piersiowej i jamy brzusznej, miał też złamane żebra.
W styczniu głośno było o tragicznej w skutkach interwencji pogotowia ratunkowego w Siedlcach. 59-letni mieszkaniec Siedlec Adam Cz., będąc pod wpływem alkoholu, zaatakował nożem jednego z ratowników medycznych, zadając mu cios w okolice klatki piersiowej. 62-letni ratownik zmarł w szpitalu.
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: [email protected]