-
Jan Hoffman zgłosił swoją kandydaturę na prezydenta Krakowa, argumentując, że potrzebni są lokalni samorządowcy niezwiązani z partiami.
-
Program Hoffmana zakłada m.in. zewnętrzny audyt finansów miasta, radykalne zmniejszenie strefy czystego transportu wyłącznie do centrum oraz wydłużenie najtańszego biletu komunikacji miejskiej do 20 minut.
-
W przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa startują także kandydaci partii politycznych, a dotychczasowy prezydent Aleksander Miszalski został odwołany w referendum.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jan Hoffman, który jest radcą prawnym i rodowitym Krakowianinem, swoją kandydaturę ogłosił we wtorek przed pomnikiem prezydenta Krakowa Juliusza Lea. Towarzyszyli mu przedstawiciele komitetu, który doprowadził do referendum odwołującego Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta miasta.
Jak zaznaczył współinicjator referendum, jego decyzja o kandydowaniu wynika z tego, że do tej pory do przedterminowych wyborów w Krakowie zgłosili się wyłącznie kandydaci partyjni, a system samorządowy – jak wskazał – powinien opierać się na lokalnych samorządowcach, a nie politykach zależnych od partyjnej centrali.
– Nie o to nam chodziło (…). Jednym z naszych celów, kiedy startowaliśmy z inicjatywą referendum, było doprowadzenie do sytuacji, w której decyzja ważne dla Krakowian podejmowane w magistracie zapadają w Krakowie, a nie w Warszawie – powiedział Hoffman.
„Naprawimy Kraków”. Jan Hoffman startuje w wyborach na prezydenta Krakowa
Hoffman podkreślił, że jednym z celów jego kandydatury jest zwycięstwo w wyborach, aby realizować odnowienie i naprawę Krakowa. – Drugim celem jest uczestniczenie w debacie publicznej i pilnowanie, że (…) istotne problemy zgłaszane przez mieszkańców w referendum będą cały czas obecne, że nie zostaną przykryte przez spory partyjne, spory ideologiczne, spory światopoglądowe i jałowe kłótnie nic nie wnoszące dla przyszłości Krakowa – zadeklarował kandydat.
Jak poinformował, hasło przewodnie jego kampanii będzie brzmiało „Naprawimy Kraków”. – To jest właśnie cel mojego kandydowania, cel naszej pracy na najbliższe trzy miesiące – mówił.
Hoffman zadeklarował „merytoryczną, spokojną i odpowiedzialną rozmowę o przyszłości Krakowa”. – Nie będziemy mieli wielkich funduszy na tę kampanię, nikt nam nie prześle z Warszawy walizki pieniędzy, ale i tak będziemy skutecznie docierać do mieszkańców, bo pokazaliśmy to już w kampanii referendalnej i mam nadzieję, że pokażemy to również teraz – zadeklarował.
Jan Hoffman chce zostać prezydentem Krakowa. Przedstawił postulaty
Kandydat zapowiedział, że swój program wyborczy wypracuje w oparciu o rozmowy i konsultacje z mieszkańcami i ekspertami, ale będzie on zawierał trzy podstawowe postulaty. Pierwszy i fundamentalny – wyliczał inicjator referendum – to dogłębny zewnętrzny audyt finansów Krakowa i jednostek miejskich.
Drugi to radykalne zmniejszenie strefy czystego transportu do obszaru tzw. pierwszej obwodnicy, obejmującej ścisłe centrum miasta wewnątrz Plant, a następnie wypracowanie przez ekspertów rozwiązania optymalnego, kompromisowego i poddanie go pod referendum miejskie.
Hoffman ocenił, że godnie z przepisami ustawy całkowite zniesienie SCT po jej wprowadzeniu uchwałą RMK jest niemożliwe. – Jedyne co można zrobić, to ją radykalnie ograniczyć – zaznaczył.
Kandydat zapowiedział również zmiany w opłatach za przejazdy komunikacją miejską. Wprowadzony niedawno najtańszy bilet 15-minutowy ma zostać z powrotem wydłużony do 20 minut przy zachowaniu obecnej ceny. – Tak żeby wrócić do optymalnego modelu czasu najtańszego biletu, który obowiązywał przez lata w Krakowie – wyjaśnił.
Przedterminowe wybory w Krakowie. „Głęboko wierzę, że Kraków może mieć bezpartyjnego prezydenta”
Hoffman podkreślił, że każda propozycja, którą będzie składać w kampanii, zostanie oparta na merytorycznych przesłankach. – Będziemy spokojnie, merytorycznie zgłaszać nasze propozycje, nawet jeśli one nie będą jakieś strasznie magnetyczne i przyciągające, to przynajmniej będzie pewność, że są prawdziwe, szczere i jeżeli uda mi się wygrać, to będę dążyć do ich realizacji – zadeklarował.
Kandydat pytany przez dziennikarzy, czy otrzymywał propozycje współpracy ze strony ugrupowań politycznych odpowiedział: „nie jestem zainteresowany na ten moment współpracą z żadną partią polityczną, bo głęboko wierzę, że Kraków może mieć bezpartyjnego prezydenta„.
Dotychczasowy prezydent Krakowa Aleksander Miszalski został odwołany w referendum, które odbyło się 24 maja. Data przedterminowych wyborów prezydenta miasta nie jest jeszcze znana – Kodeks wyborczy wskazuje, że powinny się one odbyć w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum.
Walka o fotel prezydenta Krakowa. Partie wyłoniły kandydatów
Do tej pory kandydowanie zapowiedzieli przedstawiciele partii i ruchów politycznych. Prawo i Sprawiedliwość w wyborach będzie reprezentować Michał Drewnicki, wieloletni radny i obecny wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa.
Kandydowanie zapowiedzieli także Grażyna Zofia Świat (Bezpartyjni Samorządowcy Małopolski), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska) oraz były prezes Najwyższej Izby Kontroli,Marian Banaś.
-
Nowa twarz w grze o Kraków. Będzie wspólna kandydatka KO i PSL
-
Gosek-Popiołek kandydatką na prezydenta Krakowa. Lewica ogłosiła decyzję












