Choć gołębie są nieodłącznym elementem miejskiego krajobrazu, ich nadmierna liczba od lat jest dużym problemem. Tłoczą się w miejscach publicznych, brudzą elewacje, a przy braku pożywienia walczą o każdy okruch, co skutkuje też obrażeniami i chorobami w stadach. Jednym ze sposobów ograniczenia tych niepożądanych zjawisk jest farmakologiczna kontrola populacji, stosowana z powodzeniem w wielu krajach Europy.
Kukurydza zamiast odstraszania
Już niedługo dołączy do nich Kraków, który we współpracy z Fundacją Dzikusy Salamandry, naukowcami oraz weterynarzami, przeprowadzi program pilotażowy. Specjalne karmniki, z których ptaki będą pobierać kukurydzę z antykoncepcyjnym środkiem, staną w wybranych punktach o dużym zagęszczeniu gołębi. Podawane dawki będą precyzyjnie kontrolowane, by ptaki otrzymywały odpowiednią porcję pokarmu – specjaliście zapewniają też, że stosowany środek jest bezpieczny dla ludzi i innych zwierząt.
Co ciekawe, pomysł pojawił się już w 2023 roku, jako projekt do budżetu obywatelskiego. Mogliśmy w nim przeczytać, że problem krakowskich gołębi jest niezwykle złożony, bo z jednej strony zanieczyszczenia powodowane przez ptaki utrudniają życie ludziom, niszczą budynki, przysparzają pracy służbom porządkowym, dodatkowych kosztów zarządcom i właścicielom nieruchomości, a także osobom dbającym o zabytki w mieście.
Z drugiej zaś, nadmierna liczba udomowionych dawno temu przez człowieka ptaków walczy o miejsce, zasoby i przetrwanie w coraz gęściej zabudowanym i zamieszkanym mieście, w przestrzeni całkowicie niesprzyjającej dobrostanowi tych ptaków, choćby ze względu na nocne oświetlenie i niedobór odpowiedniego pożywienia.
Co ciekawe, projekt został wtedy odrzucony, bo Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa uznał, że krakowska populacja gołębi to populacja stabilna, wyznaczona przez naturalną pojemność środowiska i stanowiąca element ekosystemu miejskiego, jak również krajobrazu miasta, w którym funkcjonuje od setek lat.
-
Zgubiony pies wsiadł do tramwaju. Historia miała szczęśliwy finał
-
Kraków stawia na białe kosiarki. Mają zaskakującą zaletę
Co więcej, według przedstawionej wtedy opinii „działania takie, niewskazane w stosunku do samych gołębi, mogłyby dodatkowo skutkować innymi, niepożądanymi, a nawet niebezpiecznymi zaburzeniami ekosystemu miasta, jak ma to miejsce w bardzo wielu przypadkach nieprzemyślanej ingerencji ludzkiej w świat przyrody”.
Wygląda jednak na to, że coś się w temacie zmieniło, bo Urząd Miasta Krakowa poinformował, że faktycznie opracowuje innowacyjny w skali kraju program wprowadzenia antykoncepcji dla gołębi – przygotowano już wstępne założenia, dotyczące m.in. sposobu podawania substancji czynnej i analizowano, w których miejscach w pierwszej kolejności powinien zostać wdrożony program pilotażowy. Kraków będzie pierwszym dużym miastem w Polsce, które przetestuje taką metodę, ale jeśli pilotaż zakończy się sukcesem, może zostać rozszerzony na kolejne.













