-
Przyrodnicy odpowiadają na zarzuty Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, wykluczając wpływ ochrony lasów na wzrost cen pelletu.
-
Według danych GUS i raportów rynkowych, produkcja przemysłu drzewnego w okresie ograniczeń wzrosła, a ceny drewna spadły.
-
Za główny powód wzrostu cen pelletu wskazano rosnące zapotrzebowanie na biomasę drzewną, szczególnie przez program Czyste Powietrze i energetykę zawodową.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Pellet drożeje. Dlaczego?
Dane GUS oraz raporty rynkowe pokazują, że w okresie objęcia moratorium na wycinkę niewielkiej części polskich lasów oraz w okresie powoływania nowych rezerwatów, produkcja przemysłu drzewnego rosła, a ceny drewna spadały.
Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego w swoim liście z 9 lutego 2026 r., wskazuje, że ograniczenie pozyskania drewna i zwiększenie obszarów wyłączonych z użytkowania gospodarczego prowadzą do spadku podaży surowca, wzrostu jego cen i ograniczenia produkcji. W konsekwencji maleje dostępność trocin i wiórów, czyli podstawowego surowca do produkcji pelletu, czytamy w liście skierowanym do Ministra Finansów Andrzeja Domańskiego.
Kolejne inwestycje zwiększające zużycie pelletów to brnięcie w kierunku, który skazuje setki tysięcy polskich rodzin na wyższe ceny ogrzewania
Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot przedstawiło w odp. na te twierdzenia konkretne dane. Przeczą tezie wskazanej przez branżę.
-
W 2024 r. średnie ceny drewna sprzedawanego przez Lasy Państwowe były o ponad 15 proc. niższe niż rok wcześniej.
-
Jednocześnie wolumen produkcji w branży drzewnej wzrósł o 5 proc., a w pierwszej połowie 2025 r. utrzymał tendencję wzrostową.
-
Spadek pozyskania drewna między 2023 a 2024 r. wyniósł ok. 0,77 proc. i nie przełożył się na ograniczenie podaży surowca na rynku.
-
Sprzedaż drewna przez Lasy Państwowe w 2024 r. była wyższa niż w roku poprzednim.
Wszystkie te dane przeczą tezie, że ochrona przyrody ograniczyła podaż surowca i wywołała kryzys pelletowy – wskazują przyrodnicy.
– W ostatnich dwóch latach średnie ceny drewna spadły, a wolumen produkcji przemysłu drzewnego rósł. Decyzje o polityce państwa powinny opierać się na rzetelnej analizie faktów, a nie na niczym niepopartej demagogii – komentuje Augustyn Mikos z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, autor raportu „Biomasa drzewna w energetyce”.
-
Dlaczego pellet jest tak drogi? Oto powody, które windują ceny
-
Pellet jest drogi albo go brakuje. Czy w piecu możesz palić owsem?
Źródłem presji jest rosnący popyt na biomasę?
Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot w swojej odpowiedzi wskazuje, że wzrost cen pelletu należy analizować przede wszystkim w kontekście rosnącego zapotrzebowania na biomasę drzewną.
Program „Czyste Powietrze”, realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, doprowadził do złożenia ponad 250 tys. wniosków o dofinansowanie kotłów na biomasę. W ostatnich latach większość nowych wniosków dotyczyła instalacji spalających pellet.
Równolegle rośnie zużycie biomasy w energetyce zawodowej. Sama modernizacja bloków w Elektrowni Połaniec zwiększy zapotrzebowanie na biomasę o setki tysięcy ton pelletów przemysłowych rocznie.
Rosnący popyt przy ograniczonych zasobach surowca powoduje presję cenową – szczególnie w okresach zwiększonego zapotrzebowania, takich jak ostra zima.
– W ciągu ostatnich 20 lat zużycie biomasy drzewnej w energetyce wzrosło o ok. 5 mln m³ rocznie. Popyt zwiększyły także kotły na biomasę dofinansowane w ramach programu „Czyste Powietrze”. Wystarczy trochę ostrzejsza zima i mamy problem z dostępnością surowca, a ceny rosną – komentuje Augustyn Mikos.
Model oparty na systemowym wspieraniu spalania biomasy prowadzi do napięć na rynku drewna, uważają przyrodnicy.












