Zimowa to wbrew pozorom ciekawy czas dla pasjonatów przyrody. Na śniegu widać tropy – dokładnie jak na dłoni. Idąc ich śladami można tropić dzikie zwierzęta.
Zimą każdy krok zwierzęcia zostawia ślad — a tropy są jak otwarta księga, z której możemy dowiedzieć się, kto tu naprawdę rządzi
Zima to idealny czas na obserwacje
Leśnicy z Nadleśnictwa Browsk w Gruszkach podzielili się nagraniem. Na długim, powalonym pniu drzewa widać odbite w śniegu tropy rysia.
Owalne ślady z łukowatym układem palców, bez pazurów – znak, że ten skryty drapieżnik czuwa w naszych ostępach
Zwierzę ewidentnie szło spokojnym krokiem po zwalonym drzewie. Leśnicy zwracają uwagę, że brak huków petard i fajerwerków sprzyjał migracji zwierząt. „Dzięki ciszy bez wybuchów ryś i inne zwierzęta mogły spokojnie przemierzać las” – czytamy. Jednak jak dodają leśnicy „zawsze z szacunkiem: nie ścigajcie tropów, dbajcie o bezpieczeństwo!”
Jak rozpoznać tropy zwierząt
Warto wiedzieć jakie leśne zwierzę zostawia jakie ślady. Ciekawe są ślady wilka – są większe od tych, które zostawiają psy, są bardziej podłużne i przede wszystkim zostawiają kroki w jednej linii. Z kolei lisy zostawiają dodatkowy ślad – charakterystyczną „linie ogona”, która przecina ich ślady.
Sarny i jelenie mają tropy w kształcie serca, które są wąskie i symetryczne. Ślady jelenia są większe niż saren. Tropy dzika są szerokie, z odciśniętymi „raciczkami”.
Z kolei jeśli widzimy kropki i kreski na śniegu, to znaczy, że mamy do czynienia z zającem – długie ślady tworzą ich tylne kończyny, kropki zaś – przednie.












