-
Czym są emerytury stażowe?
-
Tym różni się nowy projekt od poprzednich
-
Złożenie projektu w Sejmie – i co dalej?
Dotychczas Lewica opowiadała się za rozwiązaniem, w którym kobiety mogłyby przejść na emeryturę stażową po 35 latach okresów składkowych i nieskładkowych, a mężczyźni po 40 latach. Jak podaje RMF FM, teraz partia rozważa wspólny próg dla obu płci, choć nie jest jasne, jaki miałby ostatecznie być. Według nieoficjalnych doniesień bliżej jest jednak do wariantu 35-letniego.
Czym są emerytury stażowe?
Emerytury stażowe to rozwiązanie pozwalające zakończyć aktywność zawodową przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego. Obecnie prawo do emerytury uzależnione jest przede wszystkim od wieku: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Zwolennicy emerytur stażowych przekonują, że osoby, które zaczęły pracę bardzo wcześnie i przez kilkadziesiąt lat opłacały składki, powinny mieć możliwość wcześniejszego zakończenia pracy.
Jak podkreślała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, chodzi przede wszystkim o osoby wykonujące ciężką pracę i rozpoczynające karierę zawodową w młodym wieku. Emerytura stażowa miałaby być dodatkowym uprawnieniem, a nie obowiązkiem. Osoba spełniająca warunki mogłaby zdecydować, czy przejść na świadczenie, czy pracować dalej i zwiększać przyszłą emeryturę.
Tym różni się nowy projekt od poprzednich
Nowa propozycja Lewicy byłaby już trzecią ustawą dotyczącą emerytur stażowych znajdującą się w orbicie prac parlamentarnych. W Sejmie od ponad dwóch lat czekają bowiem dwa projekty: jeden przygotowany przez Lewicę, drugi przez NSZZ „Solidarność”.
Oba przewidują możliwość przejścia na emeryturę po osiągnięciu 35-letniego stażu przez kobiety i 40-letniego przez mężczyzn, przy czym do stażu liczyłyby się zarówno okresy składkowe, jak i nieskładkowe. Projekty przeszły pierwsze czytanie w lutym 2024 r., ale dalsze prace utknęły w sejmowej komisji.
Najważniejszą różnicą między nowym projektem a wcześniejszymi propozycjami ma być właśnie odejście od różnych progów dla kobiet i mężczyzn. Lewica chce, by wymagany staż był jednakowy niezależnie od płci. Ostateczny kształt rozwiązania nie został jeszcze przesądzony, dlatego na razie nie wiadomo, czy oznaczałoby to zrównanie do 35 lat, czy też ustanowienie wyższego wspólnego progu.
Złożenie projektu w Sejmie – i co dalej?
Jeśli klub Lewicy zaakceptuje założenia nowego projektu, dokument może zostać złożony w Sejmie już podczas jednego z wrześniowych posiedzeń. Samo wniesienie projektu nie oznacza jednak szybkiego wejścia przepisów w życie.
Procedura legislacyjna przewiduje kilka etapów. Najpierw odbędzie się pierwsze czytanie projektu. Następnie dokument trafi do odpowiedniej komisji sejmowej, gdzie mogą być zgłaszane poprawki.
Kolejnym krokiem są drugie i trzecie czytanie w Sejmie, a po ewentualnym uchwaleniu ustawy zajmie się nią Senat. Na końcu potrzebny będzie podpis prezydenta. Dopiero wtedy nowe przepisy mogłyby wejść w życie.
Historia poprzedniego projektu pokazuje jednak, że droga od złożenia ustawy do jej uchwalenia może być długa. Projekt Lewicy z 2024 r. po pierwszym czytaniu utknął w komisji i do dziś nie zakończył parlamentarnej ścieżki. To oznacza, że także nowa propozycja będzie musiała zdobyć poparcie większości parlamentarnej, zanim emerytury stażowe staną się rzeczywistością.
Źródło: RMF FM
-
Zapytali Polaków o Nawrockiego. Tak ocenili prezydenta
-
Błagała o pomoc, usłyszała: „Proszę wracać do domu”. Matka do końca walczyła o życie córki


