-
Minister wojny USA Pete Hegseth zaprzeczył doniesieniom o złych warunkach na lotniskowcu USS Abraham Lincoln znajdującym się na Bliskim Wschodzie.
-
Amerykański lotniskowiec przebywa na misji od listopada 2025 roku, a załoga nie wie, kiedy zakończy służbę na morzu.
-
Rodziny członków załogi i media informują o wyczerpaniu, problemach psychicznych oraz obawach o bezpieczeństwo marynarzy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pete Hegseth podczas wizyty w Panamie próbował zdementować doniesienia o złym stanie członków załogi na lotniskowcu USS Abraham Lincoln, który wykonuje misję od 21 listopada ubiegłego roku. Pięciotysięczna załoga do tej pory nie otrzymała informacji, kiedy będzie mogła zejść na ląd.
– Dbamy o to, aby każdy okręt, każda załoga i każdy kapitan mieli w każdej chwili wszystko, co możemy im zapewnić. Niektóre misje trwają dłużej niż inne i mam ogromny szacunek do tych marynarzy. Jestem im wdzięczny. To, co robią na otwartym morzu, w trudnych warunkach i przy mniejszej liczbie zawinięć do portów, jest naprawdę niezwykłe – tłumaczył dziennikarzom Hegseth, cytowany przez agencję Reutera.
Doniesienia o lotniskowcu USA. Pete Hegseth zabrał głos
Szef Pentagonu przekazał, że siły amerykańskie mogą utrzymywać blokadę portów irańskich przez czas nieokreślny. Zapowiedział jednocześnie, że będzie się to odbywało z wykorzystaniem rotacji, jedne okręty będą wysyłane, a inne będą wracać.
Amerykański urzędnik, którzy chciał zachować anonimowość, przekazał agencji Reutera, że USS George Washington zmierza w rejon Bliskiego Wschodu, żeby zastąpić USS Abraham Lincoln, co już wcześniej było zaplanowane.
Demokraci w Kongresie zażądali w środę wyjaśnień w sprawie przedłużającej się misji lotniskowca. Senator Richard Blumenthal skierował do Hegsetha list.
„Pojawiły się liczne doniesienia o brakach podstawowych artykułów, zanieczyszczeniu wody, problemach z instalacją wodno-kanalizacyjną, pogarszającym się stanie zdrowia psychicznego, obawach dotyczących bezpieczeństwa na pokładzie oraz zakłóceniach w systemie pocztowym, które spowodowały, że wiele paczek z pomocą humanitarną wysłanych na statek zaginęło w transporcie na wiele miesięcy” – brzmi fragment korespondencji.
Bliski Wschód. Media: Przedłużająca się misja wyniszcza marynarzy
O niepokojącej sytuacji na pokładzie amerykańskiego lotniskowca USS Abraham Lincoln informował „Navy Times”. Jak zaznaczono, misja, która rozpoczęła się 21 listopada miała zakończyć się w maju, ale jest przedłużana z powodu działań prowadzonych przeciwko Iranowi. Lotniskowiec w rejon Bliskiego Wschodu został skierowany w styczniu, a od końca lutego bierze udział w działaniach wojennych.
Rodziny członków załogi mówią o wyczerpaniu, problemach psychicznych i obawach o bezpieczeństwo swoich bliskich. Pojawiły się również relacje o próbach skoku za burtę.
Annabelle Loma przekazała „Navy Times”, że od czasu, gdy jej mąż próbował skoczyć za burtę lotniskowca, rozmawiała z nim zaledwie kilka razy. Mężczyzna pozostaje obecnie pod opieką medyczną.
Według kobiety jej mąż przed zdarzeniem był wielokrotnie przeciążony obowiązkami.
– Jest przestraszony. Myśli, że zostanie dyscyplinarnie zwolniony ze służby i tylko dlatego, że był wypalony, jego 13-letnia kariera zostanie zniszczona. To niesprawiedliwe, to nie jest w porządku. Nie tym powinien się teraz martwić – powiedziała Loma.
Źródła: Reuters, „Navy Times”











