Rozmawiając w sobotę z radnym rady miasta z ramienia PiS Piotrem Gawryszczakiem, usłyszeliśmy: – Uważam, że flaga Ukrainy powinna zniknąć z Urzędu Miasta. To nie jest prywatny budynek prezydenta Żuka i nie powinien wieszać tam flag według swojego widzimisię.
Radny Gawryszczak jest autorem interpelacji, w której czytamy między innymi, że „mieszkańcy Lublina wyrażają swoje niezadowolenie z tego powodu, tym bardziej, że wojna rosyjsko-ukraińska trwa już 4 lata i taki gest z flagą ukraińską powinien już być zakończony”.
– Sam pomagałem Ukraińcom, jeździłem tam wielokrotnie z pomocą humanitarną. Ale jestem też historykiem i nie mogę przejść obojętnie obok tego, co robi prezydent Zełeński.
„To policzek” Radny PiS o decyzji Zełeńskiego
Radny ma na myśli decyzję o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imię „Bohaterów UPA”. Pisaliśmy o tym tutaj. W konsekwencji prezydentKarol Nawrocki zaproponował odebranie Wołodymyrowi Zełeńskiemu Orderu Orła Białego, nadanego mu w 2023 roku.
– To policzek wymierzony w stronę rodzin ofiar UPA na Wołyniu, na Podolu i w wielu innych miejscach – dodaje radny.
Bez ukraińskiej flagi. Urząd podaje powód
Jeszcze w piątek flaga dumnie powiewała nad ratuszem. Do jej zdjęcia doszło niepostrzeżenie. Urząd miasta zapewnia jednak, że to nie argumentacja radnego Piotra Gawryszczaka wpłynęła na decyzję prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka.
„Zdjęcie flagi ukraińskiej z budynku lubelskiego Ratusza nie ma żadnego związku ze złożoną interpelacją. Nasze działanie jest bezpośrednio związane z decyzją prezydenta Zełenskiego” – czytamy w przekazanym Interii oświadczeniu.
„Śladem innych polskich miast podjęliśmy decyzję o zdjęciu ukraińskiej flagi z budynku lubelskiego ratusza. Podzielamy krytyczne stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP oraz Ambasady RP w Kijowie wobec decyzji Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej godzi w pamięć historyczną naszego narodu, rani pamięć polskich ofiar i utrudnia budowanie szczerego dialogu między naszymi narodami” – wskazano.
Jak zapewniono, „niezależnie od tej decyzji Lublin pozostaje miastem otwartym, solidarnym i wiernym wartościom, na których od lat opiera swoją współpracę międzynarodową”. „Jednocześnie będziemy konsekwentnie domagać się poszanowania prawdy historycznej oraz godnego upamiętnienia ofiar tragicznych wydarzeń w relacjach polsko-ukraińskich” – dodano.
„Mamy świadomość, że Polska i Ukraina stoją dziś wobec wspólnego zagrożenia. Naród ukraiński broni swojej ojczyzny przed rosyjską agresją, która stanowi zagrożenie także dla Polski i całej wspólnoty europejskiej. Wyrażając krytyczne stanowisko wobec decyzji władz Ukrainy, pozostajemy sojusznikami Ukrainy w jej walce o niepodległość i integralność terytorialną. Nie dostrzegamy sprzeczności między obroną prawdy historycznej a solidarnością z narodem, który padł ofiarą niesprowokowanej agresji” – napisano.
„Zły moment”. Radni podzieleni ws. zdjęcia flagi Ukrainy
Decyzję o zawieszeniu flagi Ukrainy na budynku lubelskiego ratusza w 2022 roku osobiście podjął prezydent miasta Krzysztof Żuk.
Włodarz znajduje się teraz na zwolnieniu lekarskim, po wypadku jakiemu uległ przy pracach domowych, jednak część radnych z jego klubu w urzędzie miasta o pomyśle Gawryszczaka jeszcze w sobotę wypowiadała się negatywnie.
– Radni PiS jak zawsze mącą i jest to woda na młyn dla środowisk nacjonalistycznych i prawicowych. Czy to dobry moment? – mówił w rozmowie z Interią Piotr Choduń, szef klubu radnych prezydenta Żuka.
„Dawno trzeba było to zrobić”
Wśród mieszkańców Lublina zdania są podzielone. Choć wśród zapytanych przez nas przechodniów przeważają głosy, że decyzja jest słuszna.
– Oczywiście, że trzeba było. Pomoc, pomocą, ale coraz słyszę jak oni chwalą UPA. Dla mnie to nie są przyjaciele – mówi Interii pan Sławomir.
– Ja uważam, że to jest bardzo zły moment. Przypominam, że Ukraińcy jeszcze ciągle trzymają linię frontu daleko od nas. Walczą z Rosjanami trochę w naszym imieniu. I co my teraz się od nich odwracamy? Żeby to źle nie wyszło. Dla mnie to jest stąpanie po cienkim lodzie – dyskutuje pan Roman.











