-
Zarząd centrum koncertowego w Waszyngtonie polecił usunąć nazwisko Donalda Trumpa z nazwy placówki i wszystkich materiałów firmowych.
-
Decyzja o zmianie nazwy jest efektem wyroku sądu nakazującego powrót do pierwotnej nazwy po pozwie Joyce Beatty oraz związana jest z wstrzymaniem planowanego remontu sali.
-
Donald Trump ogłosił plany rozwoju inwestycji budowlanych, takich jak promenada przy Pomniku Lincolna, nowa sala balowa w Białym Domu oraz Łuk Triumfalny, choć sondaże wskazują brak poparcia społecznego dla tych inicjatyw.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak donosi portal CBS News, zarząd centrum koncertowego „Trump Kennedy Center for the Performing Arts” wydał pracownikom polecenie usunięcia dodanego do nazwy w grudniu nazwiska prezydenta Donalda Trumpa.
Notka, do której dotarła redakcja, zobowiązuje personel do natychmiastowej zmiany „podpisów w wiadomościach e-mail, papieru firmowego i innych dokumentów”. Podpis ma zostać także usunięty z wszystkich miejsc wewnątrz i na zewnątrz budynku.
Nazwisko Trumpa zniknie z centrum koncertowego Kennedy Center
Wiadomość ta to pierwszy oficjalny sygnał mówiący, że instytucja zamierza zastosować się do wyroku sądu w tej sprawie. Ten nakazał powrót do oryginalnej nazwy wskutek pozwu złożonego przez Demokratkę Joyce Beatty, która zarzuciła władzom przekroczenie uprawnień.
W powiązanej decyzji sędzia postanowił przychylić się także do prośby, by tymczasowo wstrzymać plany zarządu o zamknięciu sali na dwa lata, by dokonać remontów. W notce zarządu przekazano, że ten wciąż rozważa dostępne opcje w tej kwestii.
Prezydent Donald Trump w lutym ogłosił, że sala koncertowa zostanie zamknięta 4 lipca, w 250. rocznicę powstania USA. Wtedy ma ruszyć budowa nowego kompleksu rozrywkowego, która – według deklaracji prezydenta – potrwa około dwóch lat i być „najlepszym tego typu obiektem sztuk widowiskowych na świecie”.
Inicjatywy budowlane Donalda Trumpa. Promenada w Waszyngtonie
Decyzja o remoncie i rozbudowie Kennedy Center to nie jedyna kontrowersyjna inicjatywa budowlana amerykańskiego przywódcy. W czwartek Trump zapowiedział, że przy Pomniku Lincolna w stolicy USA, Waszyngtonie, powstanie promenada.
– Chcą ją nazwać Promenadą Trumpa. Nie wiem, czy mam ochotę to zrobić, ale na pewno będzie piękna – stwierdził polityk, nie precyzując, kto wyszedł z taką inicjatywą.
Wcześniej prezydent Trump zadeklarował chęć budowy m.in. sali balowej w miejscu historycznego Wschodniego Skrzydła w Białym Domu. Realizacja tej inwestycji, której koszt wzrósł z oryginalnych 400 milionów do 1,4 miliarda dolarów, już się rozpoczęła.
USA. Łuk Triumfalny i sala balowa w Białym Domu
Kolejnym głośnym pomysłem amerykańskiego przywódcy jest budowa 76-metrowego Łuku Triumfalnego z kości słoniowej, położonego nad rzeką Potomak w Waszyngtonie. Inicjatywa ta została zaproponowana po raz pierwszy w październiku, w kontekście obchodów 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych.
Trump został zapytany przez dziennikarzy, komu konstrukcja ta miałaby zostać poświęcona. – Mnie. Będzie piękny – odparł wtedy.
Według szacunków portalu Axios, koszt budowy pomnika wyniósłby około 100 milionów dolarów. Przynajmniej część tej kwoty musiałaby pochodzić z kieszeni podatników – twierdzi z kolei CBS News, bazując na analizie rządowego planu wydatków.
Obie prezydenckie inicjatywy nie cieszą się poparciem Amerykanów. Według kwietniowego sondażu Ipsos 52 proc. ankietowanych sprzeciwia się projektowi, a 21 proc. go popiera. Z badania YouGov wynika z kolei, że 53 proc. jest przeciwnych budowie sali balowej (w stosunku do 29 proc. zwolenników tej inicjatywy).
Źródła: CBS News, Reuters, AOL


