Przypadki zakażenia norowirusem zgłoszono do Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) w czwartek 7 maja, w trakcie trwającego od 28 kwietnia do 11 maja rejsu po Karaibach.
Ponad sto zakażeń norowirusem na luksusowym wycieczkowcu Caribbean Princess
Na pokładzie przebywa łącznie 3116 pasażerów i 1131 członków załogi. Statek aktualnie płynie przez północno-zachodni Atlantyk w kierunku Puerto Plata na Dominikanie, a do portu Port Canaveral na Florydzie ma dotrzeć 11 maja.
Jak donosi ABC News, norowirusem zakaziło się 102 pasażerów i 13 członków załogi. Objawy to biegunka i wymioty. W odpowiedzi na wybuch epidemii załoga natychmiast wzmocniła procedury sprzątania i dezynfekcji całego statku, izolowała osoby chore oraz pobierała próbki kału do badań laboratoryjnych.
Firma wydała oświadczenie
Princess Cruises w oficjalnym oświadczeniu potwierdziło wystąpienie „ograniczonej liczby łagodnych przypadków choroby żołądkowo-jelitowej” podczas rejsu i zapewniło, że po powrocie do Port Canaveral 11 maja statek przejdzie kompleksową dezynfekcję przed wypłynięciem w kolejny rejs.
„Po przybyciu do portu 11 maja, Caribbean Princess przejdzie kompleksowe czyszczenie i dezynfekcję przed wypłynięciem na kolejny rejs” – zapewniono.
Czym jest norowirus?
Norowirus jest jedną z najczęstszych przyczyn zakażeń żołądkowo-jelitowych na statkach wycieczkowych – CDC podkreśla, że nie ma on żadnego związku z trwającym równolegle ogniskiem hantawirusa na statku MV Hondius. To już czwarte w tym roku ognisko choroby żołądkowo-jelitowej odnotowane na statku wycieczkowym.
Norowirus przenosi się drogą fekalno-oralną, przez kontakt z zakażoną osobą lub skażonymi powierzchniami – w zamkniętej przestrzeni statku wycieczkowego warunki do jego rozprzestrzeniania się są wyjątkowo sprzyjające. Rocznie wirus ten odpowiada za około 685 milionów przypadków zachorowań na świecie i jest główną przyczyną tzw. choroby rejsowej, choć dotyka również szpitale, szkoły i inne miejsca, w których przebywa wielu ludzi.












