Były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz prawo jazdy stracił pod koniec października ubiegłego roku. Przyłapano go na łamaniu przepisów podczas przejazdu przez Warszawę.
Antoni Macierewicz stracił prawo jazdy
Poseł Prawa i Sprawiedliwości prowadził swój samochód, rozmawiając przez telefon. Wyprzedzał też na przejściu dla pieszych i przekraczał podwójną linię ciągłą. Jego rajd przez stolicę opisali i nagłośnili dziennikarze „Faktu”.
Za swoje drogowe popisy Macierewicz otrzymał mandat na 1800 zł oraz 21 punktów karnych. Na koncie miał już wówczas 10 punktów karnych, więc konsekwencją dla polityka była utrata prawa jazdy.
Co istotne, Macierewicz był widziany jeszcze za kółkiem pod koniec listopada i popełniał jako kierowca kolejne wpadki. Polityk Prawa i Sprawiedliwości niestarannie odśnieżył swój pojazd. Z kolei w grudniu został zatrzymany podczas prowadzenia auta, mimo że miał stracić uprawienia. Policjanci próbowali go wylegitymować, ale wówczas zasłonił się immunitetem.
Macierewicz oblał egzamin teoretyczny na prawo jazdy
Portal Piotrkowski24.pl dowiedział się, że były minister podjął próbę odzyskania uprawnień. We wtorek 1 kwietnia przystąpił do egzaminu teoretycznego w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Piotrkowie Trybunalskim i nie zdał go.
Lokalni dziennikarze podkreślają, że dla polityka był to drugi termin egzaminu. Pierwszy przypadał na 18 marca, jednak wówczas poseł w ogóle nie pojawił się na sali egzaminacyjnej.