
Wielomiesięczne przygotowania do pojmania Maduro
Przygotowania do akcji pod kryptonimem „Absolute Resolve”, której celem było schwytanie i przewiezienie do Stanów Zjednoczonych, przed sąd, Nicolasa Maduro, zajęły amerykańskim służbom miesiące. BBC poinformowała, że szpiedzy z USA monitorowali każdy ruch prezydenta Wenezueli. W skład niewielkiego zespołu wchodziła jedna osoba z rządu wenezuelskiego. Obserwowano, gdzie Maduro spał, co jadł, co nosił, jakie są jego zwyczaje. Obserwacje dotyczyły jego najbliższego otoczenia. – Monitoringiem objęto nawet jego zwierzęta – podało źródło w amerykańskim wojsku. Służby stworzyły również pełnowymiarową replikę domu Maduro w Caracas, by przećwiczyć trasy wejścia. Przygotowania do operacji zakończono w grudniu.
Brak informacji dla Kongresu
O planach administracji Trumpa nie wiedział Kongres. Dowódcy wojskowi czekali od grudnia na „optymalne warunki do rozpoczęcia akcji”, o czym prezydent USA i Przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów Dan Caine. USA rozmieściły w okolicy Wenezueli ponad 150 samolotów, w tym bombowce i myśliwce. – Byli w gotowości, czekali na nas. Wiedzieli, że nadchodzimy – mówił w sobotę Donald Trump, wyjaśniając, że wojsko Wenezueli było w gotowości. Trump dał rozkaz do przeprowadzenia operacji w Wenezueli pod koniec grudnia, jednak wstrzymano ją z powodu warunków pogodowych. Ostatecznie rozkaz wydał przed północą 2 stycznia. Jej przebieg obserwował z dyrektorem CIA i sekretarzem stanu. – Potężna moc amerykańskich sił powietrznych, morskich i lądowych została wykorzystana do niezwykłego ataku, jakiego ludzie nie widzieli od czasów II wojny światowej. Była użyta przeciwko zmilitaryzowanemu miejscu w sercu Caracas, aby pojmać dyktatora Nicolasa Maduro. Było to absolutnie niewiarygodny pokaz siły armii Stanów Zjednoczonych – mówił Trump.
Ruch lotniczy nad Wenezuelą wznowiony
W niedzielę 4 stycznia rano (czasu polskiego) amerykańskie linie lotnicze wznowiły loty nad Wenezuelą. Ruch pasażerskie w tym regionie został zawieszony na czas operacje służb USA w Caracas i schwytaniu Nicolasa Maduro i jego żony Cilii Flores. Federalna Agencja Lotnictwa ogłosiła, że ograniczenia w przestrzeni lotniczej nad Karaibami wygasły o północy czasu lokalnego. Teraz linie lotnicze – również te europejskie i południowoamerykańskie – mają wznowić połączenia jak najszybciej. Szacuje się, że potrzeba będzie kilku dni, aby samoloty zaczęły latać zgodnie z dotychczasową siatką połączeń. Jednocześnie firma Starlink ogłosiła, że do 3 lutego zapewni bezpłatny dostęp do internetu szerokopasmowego w Wenezueli. Połączenia internetowe w tym kraju objęte są surowymi regulacjami rządowymi, a dostęp jest ograniczony. Maduro i Flores są już w więzieniu w Nowym Jorku. W poniedziałek mają usłyszeć formalne zarzuty.
Więcej na temat schwytanego przywódcy Wenezueli i jego żony przeczytasz w tekście „Maduro przewieziony do więzienia dla 'przestępców-celebrytów’. Był tam El Chapo i P. Diddy”.
Źródła:CNN, IAR











