
Nicolas Maduro zdradzony? Analitycy zabrali głos
Sąd Najwyższy Wenezueli nakazał wiceprezydentce Delcy Rodriguez objęcie obowiązków prezydentki kraju. Nicolas Maduro w sobotę rano został zatrzymany przez amerykańskie wojska i przewieziony do Nowego Jorku. Izba Konstytucyjna sądu w orzeczeniu stwierdziła, że „Rodríguez obejmie urząd prezydenta Boliwariańskiej Republiki Wenezueli w celu zapewnienia ciągłości administracyjnej i kompleksowej obrony narodu”. Sędziowie nie ogłosili jednak trwałej nieobecności Maduro na stanowisku prezydenta, co wymagałoby przeprowadzenia wyborów w ciągu 30 dni.
Agencja Reutera podała, że CIA miała wewnątrz rządu Wenezueli zaufaną osobę, która pomogła zlokalizować Maduro. Analityk Jarosław Wolski w rozmowie z RMF FM także podkreślił, że „amerykańską operację specjalną poprzedziła zdrada na najwyższych szczeblach władzy w Wenezueli”. Jak zaznaczył, pojmanie prezydenta Wenezueli bez strat własnych to „ewenement na skalę światową”.
Lars Christensen uważa, że to, co wydarzyło się w Wenezueli, to „wewnętrzny zamach stanu”. „Uważam, że bardzo szybko stanie się jasne, iż Delcy Rodríguez zawarła układ z Amerykanami. Dlatego Amerykanom udało się tak łatwo pojmać Maduro – Rodriguez po prostu go zdradziła i w tajnym porozumieniu z USA uzgodniła, że sama zostanie nową prezydentką. Trump powiedział to wprost na właśnie zakończonej konferencji prasowej, ale żaden z dziennikarzy tego nie wychwycił. Oznacza to, że reżim nadal trzyma władzę – i tak, możliwe, że to także element układu, jaki Trump zawarł z Putinem. To NIE jest zmiana reżimu. Nie ma tu żadnej demokracji. Maduro wypada z gry, ale reżim pozostaje” – ocenił duński analityk. Jak dodał, zapłatą ma być wenezuelska ropa, która trafi do Trumpa, a być może także do Putina.
Fox News podało z kolei, że osobą, która mogła zdradzić Maduro, jest Diosdado Cabello, który pełni funkcję ministra spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i pokoju, powszechnie uważany za równie wpływowego jak prezydent. Może to być również Vladimir Padrino Lopez, wieloletni szef Sił Zbrojnych, który dysponuje ogromną władzą.
Schwytanie Maduro wywołało kontrowersje
Operacja schwytania prezydenta Wenezueli wywołała kontrowersje w Stanach Zjednoczonych. Część demokratów zarzuca prezydentowi USA, że nadużył swoich uprawnień. Wątpliwości wzbudza też plan Donalda Trumpa rządzenia Wenezuelą.
Maduro został przetransportowany do Nowego Jorku, gdzie prokuratura już w 2020 roku postawiła mu zarzuty posiadania narkotyków i broni. Wcześniej Trump zapowiedział, że USA będą przez pewien czas rządzić w Wenezueli. Nie powiedział, jak to będą robić, ale zasugerował, że we współpracy z tymczasową prezydentką tego kraju Delcy Rodriguez. Trump spotkał się w USA z krytyką za wykluczenie możliwości rządzenia Wenezuelą przez liderów opozycji, w tym noblistki Maríi Coriny Machado.
Czytaj także: „Atak USA na Wenezuelę. 'NYT’: Kilkadziesiąt osób miało zginąć, w tym cywile”.
Źródła: Lars Christensen (X), Fox News, RMF FM, IAR











