Brzmi to dziwacznie, bo przecież wieloryby to zwierzęta ściśle związane z wodą. Chociaż to ssaki i wciąż oddychają powietrzem atmosferycznym, po które muszą się co jakiś czas wynurzać, to jednak nie opuszczają wody. Nie wychodzą na plaże, co najwyżej mogą być tam wyrzucone przez fale i takie sytuacje najczęściej kończą się dla waleni źle.
Walenie to niesamowity przykład adaptacji do środowiska w teorii niekorzystnego dla ssaków. Środowiska, w którym zwierzęta te przebywają raczej czasowo. W wypadku wielorybów jednak – na stałe.
Matka wszystkich waleni. Wieloryby wychodziły na ląd
Okazuje się jednak, że w eocenie wieloryby wychodziły na brzeg, wylegiwały się tam, a potem wracały do wody. To okres historyczny niezwykle ważny dla tych zwierząt, czas kluczowego rozwoju.
W eocenie, czyli 56 do 34 mln lat temu, powstało wiele form waleni. To wtedy ich lądowi przodkowie zaczęli się różnicować. Powstawały formy ziemnowodne, wciąż związane nieco z wodą, a nieco z lądem.
47 mln lat temu na brzegach mórz znajdujących się na terenie dzisiejszego Pakistanu wylegiwały się grupy zwierząt znanych jako Maiacetus, co znaczy „matka wszystkich waleni”.
Miały wielkość dużych uchatek, niemal morsów i ważyły co najmniej ćwierć tony. Jak na wieloryby to nie tak wiele, ale pamiętajmy, że to dopiero ich przodek, który zachował zdolność wychodzenia na ląd i spędzania na nim czasu, po czym wracał do wody.
Naukowcy spierają się, w jakim stopniu Maiacetus był wielorybem lądowym, a w jakim już morskim. Szczątki matki z płodem znalezione w 2009 r. sugerowały, że poród odbywał się na lądzie. Część naukowców jednak podważa ten pogląd. Uważają, że płód równie dobrze może być dowodem na kanibalizm.
Wieloryb ucieka na ląd, aby uniknąć ataku rekina
W znakomitym filmie „Życie na planecie Ziemia”, który można oglądać na Netflixie, walenie zostały przedstawione jako zwierzęta żyjące w koloniach podobnych do fok, uchatek czy słoni morskich. Tu spędzają czas, a do wody wchodzą, by się pożywić.
Film przedstawia nawet hipotetyczną sytuację, gdy 47 mln lat temu Maiacetus podczas podwodnego żerowania napotyka na wielkiego rekina. Ucieczka przed nim w podwodne skały obarczona jest ryzykiem. Maiacetus to ssak, potrzebuje powietrza i nie może zbyt długo przebywać w zanurzeniu. Jedynym ratunkiem jest powrót na ląd.
Ten pradawny waleń o ponad 2-metrowym ciele miał jeszcze wyraźne kończyny. Niezbyt długie, pozwalające mu jednak chodzić po lądzie. Tyle, że nieporadnie. Zarazem wydłużony pysk podobny już do tych, które mają walenie zębowce, wyposażony był w nozdrza przesunięte ku przodowi i znajdujące się na jego górnej części.
To przystosowanie do pływania. Nie ma wątpliwości, że Maiacetus był zwierzęciem ziemnowodnym, pozostaje kwestią to, ile czasu spędzał w wodzie, a ile na lądzie.
Wieloryby lądowe podobne do wilków
Jego starsi przodkowie, tacy jak Indohyus czy Pakicetus albo Ambulocetus, byli zwierzętami jednak w sporej mierze lądowymi. Przypominali wilki, wydry, wchodzili do wody na pewno czasowo.
Żyli wcześniej, mniej więcej 49 mln lat temu. To pokazuje, jak szybko postępowała ewolucja, skoro 47 mln lat temu mamy już pramatkę waleni podobną do uchatek czy słoni morskich, zwierzę mocno związane z morzem.
Niespełna 10 mln lat później na Ziemi pojawią się już walenie mocno przypominające dzisiejsze wieloryby i w 100 proc. związane z morzem. Ich ciała były opływowe, wydłużone, a kończyny całkowicie zamienią się w płetwy. Zwierzęta, takie jak bazylozaur czy dorudon sprzed 40 do 45 mln lat, to gatunki pozostające w morzu na stałe. Te walenie już na ląd nie wychodziły.
Maiacetus był jednym z ostatnich przodków wielorybów, które zachowały łączność z lądem. To ogniwo, którego pęknięcie oznaczało powstanie ssaków maksymalnie związanych z życiem w nowym środowisku.
Szczątki tego zwierzęcia znaleziono w Pakistanie, który dla ewolucji waleni jest szalenie ważny. Tu znajdowały się skamieniałe kości wcześniejszych form, wspomnianych gatunków Pakicetus czy Ambulocetus, tu także żyły wielkie i późniejsze bazylozaury. To sprawia, że Pakistan jest miejscem intensywnych poszukiwań przeszłości największych zwierząt w dziejach świata.