Maj nie przyniósł większych zmian cen mieszkań z drugiej ręki w największych polskich miastach. Z analiz portalu GetHome.pl wynika, że średnie stawki za metr kwadratowy pozostały na zbliżonym poziomie do kwietniowych. Wyjątkiem była Łódź, gdzie odnotowano niewielki wzrost cen, oraz Trójmiasto, które jako jedyne zanotowało lekką korektę w dół.
W Warszawie średnia cena metra kwadratowego utrzymała się na poziomie około 18,2 tys. zł. Stabilnie było również w Krakowie, gdzie metr kosztował średnio około 17 tys. zł, a także w Poznaniu i Katowicach. We Wrocławiu po wcześniejszych spadkach rynek również wszedł w fazę stabilizacji.
– Z jednej strony wciąż mamy poprawę dostępności kredytów w porównaniu z ubiegłym rokiem, z drugiej jednak w ostatnich miesiącach zdolność kredytowa się pogarsza, a część kupujących znów odkłada decyzje. Efektem jest rosnąca oferta i malejąca liczba mieszkań znikających z rynku – zauważa Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.
Coraz większe różnice między miastami
Choć w skali kraju sytuacja wydaje się stabilna, dane pokazują, że lokalne rynki coraz mocniej się od siebie różnią. W ujęciu rocznym największy wzrost cen odnotowano w Trójmieście, gdzie mieszkania są średnio o około 6 proc. droższe niż przed rokiem. W Warszawie i Poznaniu wzrosty wyniosły odpowiednio około 2 proc. i 3 proc.
Z kolei w Łodzi ceny praktycznie nie zmieniły się przez ostatnie 12 miesięcy, a we Wrocławiu są obecnie niższe niż rok temu o około 4 proc.
– To pokazuje, że rynek wtórny coraz wyraźniej „rozjeżdża się” lokalnie i przestaje reagować jednym rytmem. Coraz więcej zależy od lokalnej relacji podaży do popytu – komentuje Marek Wielgo.
Przybywa ofert, ale sprzedaż słabnie
Eksperci portalu GetHome.pl zwracają uwagę, że coraz ciekawsza sytuacja rozwija się po stronie podaży. Dane przeszukiwarki portali nieruchomości Adradar pokazują, że w maju liczba nowych ofert mieszkań wzrosła o 3 proc. względem kwietnia. Jednocześnie o 9 proc. spadła liczba ogłoszeń znikających z rynku, co może świadczyć o mniejszej liczbie zawieranych transakcji.
Zdaniem analityków jest to sygnał, że właściciele coraz częściej decydują się wystawić nieruchomości na sprzedaż, podczas gdy potencjalni nabywcy działają znacznie ostrożniej niż jeszcze kilka miesięcy temu.
– To odwrócenie wcześniejszej tendencji jest jednym z ważniejszych sygnałów płynących z rynku wtórnego. Właściciele częściej decydują się na sprzedaż, natomiast kupujący działają ostrożniej. W efekcie wydłuża się czas poszukiwania nabywcy i rośnie konkurencja między ofertami. Widać to także w ujęciu rocznym. Choć liczba mieszkań dostępnych w ofercie jest nadal mniejsza niż przed rokiem, to tempo „znikania” ofert spadło jeszcze bardziej, co oznacza, że popyt wyraźnie osłabł – zauważa Wielgo.
Kupujący negocjują, sprzedający czekają
W większości dużych miast liczba mieszkań dostępnych na rynku wtórnym wzrosła w porównaniu z kwietniem. Więcej ofert pojawiło się m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi, Katowicach i Trójmieście. Jedynie Kraków zanotował niewielki spadek liczby ogłoszeń.
Eksperci podkreślają jednak, że mimo ostatniego wzrostu podaży, oferta nadal pozostaje wyraźnie mniejsza niż rok temu. To ogranicza ryzyko gwałtownych spadków cen, ale jednocześnie nie daje podstaw do kolejnych podwyżek.
– Nie zmienia to jednak faktu, że we wszystkich analizowanych metropoliach oferta pozostaje wyraźnie niższa niż rok temu. W Warszawie jest to spadek rzędu ok. 18 proc., we Wrocławiu ok. 23 proc., w Krakowie ok. 20 proc., a w Łodzi ok. 14 proc. Mniejsze różnice widać w Trójmieście i Poznaniu (po ok. 7 proc.), a najmniejsze w Katowicach (ok. 4 proc.). Z jednej strony ogranicza to presję na spadki cen, z drugiej – przy słabszym popycie nie wystarcza już do ich wzrostów – analizuje ekspert portalu GetHome.pl.
Maj potwierdził, że rynek wtórny wszedł w fazę stabilizacji, w której żadna ze stron nie ma wyraźnej przewagi.
– Z jednej strony przybywa mieszkań w sprzedaży, z drugiej kupujący podchodzą do decyzji coraz ostrożniej. W takiej sytuacji rola negocjacji rośnie, a możliwości podnoszenia cen maleją –zauważa Wielgo.
Oferty deweloperów kuszą klientów
Dodatkowym wyzwaniem dla właścicieli mieszkań pozostaje silna konkurencja ze strony deweloperów, którzy nadal oferują szeroki wybór nowych lokali i coraz częściej kuszą klientów dodatkowymi bonusami.
– Jeśli przewaga nowych ofert nad sprzedażą się utrzyma, presja na ceny będzie stopniowo rosła. Na razie jednak rynek raczej dryfuje, niż zmienia kierunek – podsumowuje ekspert portalu GetHome.pl.


