Kluczowe miasto Kidal znalazło się poza kontrolą władz po serii skoordynowanych ataków. W poniedziałek (27 kwietnia) źródła lokalne przekazały, że z Kidal wycofały się armia malijska i rosyjscy najemnicy. Informacje te potwierdzili mieszkańcy, którzy widzieli opuszczające miasto kolumny wojskowe.
Wycofanie się z miasta potwierdził także rosyjski Korpus Afrykański, podporządkowany Ministerstwu Obrony Rosji. W komunikacie podano, że jednostki, które stacjonowały i brały udział w walkach w Kidal, opuściły ten obszar razem z personelem armii Mali.
Rebelianci ogłosili przejęcie pełnej kontroli nad miastem
Doniesienia o wycofaniu wojsk pojawiły się po tym, jak rebelianci z Frontu Wyzwolenia Azawadu ogłosili „całkowitą” kontrolę nad Kidal. Miasto ma duże znaczenie dla konfliktu na północy kraju. Przez lata pozostawało pod kontrolą grup rebeliantów, a w listopadzie 2023 roku zostało przejęte przez armię malijską przy wsparciu rosyjskich najemników z Grupy Wagnera.
Skoordynowane ataki w kilku regionach Mali
W ostatnich dniach w Mali przeprowadzono serię ataków w różnych częściach kraju. Odpowiedzialność za działania wzięła na siebie powiązana z Al-Kaidą Grupa Wsparcia Islamu i Muzułmanów, która działała razem ze swoimi tuareskimi sojusznikami. Walki i ataki odnotowano m.in. w Kati, Kidal, Gao i Sevare, a także w rejonie stolicy Bamako. Są to najpoważniejsze od lat starcia między siłami rządowymi a połączonymi siłami dżihadystów i separatystów.
Zginął minister obrony Mali Sadio Camara
W tym samym czasie pojawiła się informacja o śmierci ministra obrony Mali, generała Sadio Camary. Zginął w ataku na swoją rezydencję w Kati, na obrzeżach Bamako. O śmierci ministra poinformowała jego rodzina, a następnie wiadomość została potwierdzona przez przedstawicieli władz. Według wcześniejszych relacji w ataku zginęli również członkowie jego rodziny.
Junta nadal rządzi krajem
Obecne wydarzenia nie oznaczają jednak, że rebelianci przejęli władzę w całym Mali. Junta wojskowa nadal kontroluje stolicę i instytucje państwowe. Utrata Kidal i śmierć ministra obrony powodują jednak, że stabilność kraju się pogorszyła. Władze Mali informowały wcześniej, że skutki ataków są ograniczone i mówiły o 16 rannych wojskowych oraz cywilach. Zachodnie media i lokalne źródła opisywały jednak sytuację jako znacznie poważniejszą.
Kryzys w Mali to problem dla Rosji
Obecne wydarzenia są również problemem dla Rosji, która po wycofaniu wojsk francuskich i zakończeniu działalności Grupy Wagnera zwiększyła swoje zaangażowanie w Mali przez Korpus Afrykański. Wycofanie się rosyjskich sił z Kidal oznacza utratę ważnego punktu na północy kraju. Współpraca wojskowa z juntą miała doprowadzić do trwałego opanowania sytuacji w tym regionie.
ONZ i Unia Europejska potępiły ataki
Na rozwój sytuacji zareagowały już organizacje międzynarodowe. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres potępił akty przemocy i wezwał do skoordynowanego wsparcia wobec rosnącego zagrożenia terroryzmem i ekstremizmem w regionie Sahelu. Ataki potępiła również Unia Europejska.
Mali pozostaje w kryzysie od 2012 roku. Kraj zmaga się równocześnie z działalnością ugrupowań dżihadystycznych powiązanych z Al-Kaidą i Państwem Islamskim oraz z tuareskimi rebeliantami, którzy domagają się autonomii albo niepodległości Azawadu na północy państwa.


