„To był dla mnie zaszczyt prowadzić trening dla Jego Ekscelencji Karola Nawrockiego, prezydenta Polski” – napisał w środę 7 października w mediach społecznościowych Manny Pacquiao. Filipiński pięściarz zamieścił również trwające 107 sekund nagranie, na którym widać rozgrzewającą się głowę polskiego państwa. Następnie były mistrz świata w ośmiu kategoriach wagowych tarczował Nawrockiego. Wszyscy byli bardzo zadowoleni.
Z kolei z nagania żony „Pac Mana” widać, że głowa polskiego państwa podarowała Pacquiao spinki. „Dziękuję panu, panie prezydencie Polski, za pańską troskę. Dziękuję za wizytę na Filipinach. Dziękuję za inspirującą i udaną wizytę” – podkreśliła Jinkee Pacquiao. Po nieco ponad dwóch godzinach polski prezydent podsumował swój dzień na Filipinach.
Manny Pacquiao spotkał się na Filipinach z Karolem Nawrockim. Politycy komentują
„Spotkałem się również z byłym senatorem Mannym Pacquiao, który kiedyś walczył w ringu, a dziś walczy z ubóstwem w swoim kraju, kierując powołanym do tego urzędem. To piękny przykład odpowiedzialności za wspólnotę i gotowości służenia innym” – skomentował Nawrocki. Spotkanie nie umknęło uwadze polityków. Była sędzia TK i posłanka PiS Krystyna Pawłowicz zwróciła uwagę, że Pacquiao był w „tenisówkach”, polski przywódca w lakierkach.
Adam Andruszkiewicz ujawnił, że „filipiński bokser był pod wrażeniem umiejętności naszego prezydenta”. „Manny Pacquiao jest idolem na Filipinach. W 120 milionowym kraju. Jest także znany przez kolejne miliony na Świecie. Wspólny trening z prezydentem Nawrockim właśnie podbija sieć. Także światową. Tak się robi soft power. Krytykujący nie mają pojęcia o współczesnej komunikacji” – dodał wiceszef KPRP.
Otoczenia prezydenta broni głowę państwa po krytyce. „Tym się od nich różnimy”
„Soft power realizowane przez prezydenta vs. zoologiczna nienawiść ludzi premiera. Tym różnimy się my od nich. My robimy wszystko, żeby Polskę promować, oni zrobią wszystko, żeby obrzydzić. W imię własnych fobii, kompleksów i nienawiści. Manny Pacquiao – ośmiokrotny mistrz świata, senator, dziś sekretarz ds. walki z ubóstwem. Jeden z najpopularniejszych sportowców na świecie. Duży honor i przyjemność – napisał szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta.
„Dzięki dobrym kontaktom z ośmiokrotnym mistrzem świata Mannym Pacquiao pan prezydent zrobił bardzo dużo dla promocji Polski i polskiej marki – zarówno na Filipinach, jak i w całej Azji Południowo-Wschodniej. Manny Pacquiao, były senator, a dziś minister do spraw walki z ubóstwem, jest niezwykle popularną postacią w tym regionie. Myślę, że żadna akcja polskiego MSZ-u nie przyniosłaby aż tak pozytywnych efektów dla promocji polskiej marki tutaj, w Azji – dodał Marcin Przydacz.
Tomasz Trela grzmi: „Kompromitacja, wstyd, dziadostwo”
„Dlatego bardzo cieszymy się z tego elementu wizyty. Uważamy, że Polskę należy promować w nowoczesny sposób” – podsumował szef BPM. „Spotkanie dwóch ludzi, którzy dobrze wiedzą, czym są walka, charakter i determinacja” – ocenił Michał Dworczyk z Rozwoju Plus. „To jest jednak kompromitacja, wstyd i dziadostwo. Prezydent Polski leci z oficjalną wizytą do Republiki Filipin i chętnie dałby komuś w mordę. Boże, widzisz i nie grzmisz!” – stwierdził Tomasz Trela z Lewicy.












