We wtorek 26 maja Małgorzata Manowska, kończąca kadencję pierwszej prezeski Sądu Najwyższego, pojawiła się na briefingu prasowym razem ze swoim następcą, Zbigniewem Kapińskim. 

Manowska do Kapińskiego: Dla ciebie, Zbyszku, mam tylko trzy rady

– Będę bronił Sądu Najwyższego w sposób jednoznaczny, w zakresie tego, aby był niezależny. Aby politycy niezależnie od opcji, nie mieli na niego wpływu. Takie jest moje credo – powiedział Kapiński. Zwrócił się również do Manowskiej i podziękował jej „za to wszystko”. – Życzę jako sędziemu dużo zdrowia, korzystania z wolności od prezesowania. Życzę satysfakcji osobistej i żebyś zrealizowała te wszystkie plany i marzenia, których obowiązki pierwszego prezesa ci nie pozwoliły zrealizować. Wiem, że to był duży ciężar – powiedział.

Zobacz wideo Reforma sądownictwa. Żurek zaapelował do Nawrockiego

Głos zabrała również Manowska. – Dla ciebie, Zbyszku, mam tylko trzy rady, jak przetrwać. Pierwsza, szanować prawo i stosować je tak, jak ono zostało napisane, a nie tak, jak my je rozumiemy. Drugie, szanować ludzi, nawet tych najmniejszych, bo jak się przewrócisz na korytarzu, to nie inny prezes cię podniesie, tylko pracownik ci pomoże – wymieniała ustępująca pierwsza prezeska SN.

– I trzecie, nie czytaj komentarzy o sobie, nie słuchaj się hejterów, bo to są po prostu mali ludzie wybrakowani emocjonalnie i po prostu nie rób tego. Ja dzięki temu przetrwałam – dodała.

Prezydent powołał Kapińskiego na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego

O tym, że Karol Nawrocki powołał Kapińskiego na urząd pierwszego prezesa SN rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował na poniedziałkowym briefingu w Pałacu Prezydenckim. Swoją funkcję sędzia Kapiński obejmie w środę. Rzecznik zauważył, że prezydent zdecydował o wyborze Kapińskiego „mając przed sobą pięciu kandydatów” wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego.

Podkreślił, że Kapiński otrzymał najwięcej głosów podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN spośród wszystkich kandydatów przedłożonych następnie prezydentowi. – Otrzymał 18 głosów, pozostali czterej kandydaci otrzymali od 8 do 13 głosów – mówił. Rzecznik prezydenta był też dopytywany przez dziennikarzy, czy prezydent konsultował swoją decyzję z politykami PiS. Leśkiewicz odparł, że prezydent sam podjął tę decyzję.

Zgromadzenie Ogólne SN dopiero za trzecim razem wyłoniło kandydatów

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, pierwszego prezesa SN powołuje prezydent na sześcioletnią kadencję spośród pięciu kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne SN. Na stanowisko pierwszego prezesa SN można być ponownie powołanym tylko raz.

Procedura wyłonienia kandydatów rozpoczęła się w lutym tego roku. Ze względu na brak potrzebnego kworum, kandydatów udało się wyłonić dopiero za trzecim podejściem. Łącznie więc procedura wyboru rozłożyła się na cztery dni, bowiem gdy trzeciego dnia udało się uzyskać wymagane kworum, posiedzenie przerwano ze względu na nieobecność jednego z potencjalnych kandydatów na pierwszego prezesa SN.

Ostatecznie 27 lutego Zgromadzenie Ogólne SN przegłosowało kandydatury przedłożone prezydentowi. Byli to sędziowie: Paweł Czubik, Tomasz Demendecki, Zbigniew Kapiński, Aleksander Stępkowski i Mariusz Załucki. Wszyscy to sędziowie powołani do SN po zmianach w KRS w wyniku ustawy z 2017 roku.

Share.
Exit mobile version