Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. „Financial Times”, brytyjski dziennik założony w 1888 roku w Londynie, specjalizuje się w tematyce gospodarczej, finansowej i politycznej. Od kilkunastu dekad dostarcza pogłębione analizy, komentarze i raporty, które kształtują debatę publiczną oraz decyzje liderów biznesu i polityki. W Interii publikujemy środowy artykuł „FT” w całości.
Sekretarz generalny NATO wywołał oburzenie w europejskich stolicach w związku ze swoim jednoznacznym poparciem dla wojny Donalda Trumpa z Iranem. Kontynent zmaga się z szokiem energetycznym wywołanym przez konflikt, co dodatkowo szkodzi transatlantyckiemu sojuszowi.
Sugestie Marka Ruttego, że europejscy sojusznicy mogliby ostatecznie „zjednoczyć się”, by odpowiedzieć na wezwanie amerykańskiego prezydenta do wysłania jednostek do cieśniny Ormuz zdenerwowało urzędników w kilku europejskich stolicach, pogłębiając napięcia wewnątrz NATO dotyczące tego, jak daleko państwa członkowskie powinny się posunąć, by zadowolić swojego największego członka – powiedzieli „FT” dyplomaci z państw sojuszu.
– To stawia nas w bardzo kłopotliwym i niekomfortowym położeniu. Chcemy pokazać chęć pomocy, ale prawda jest taka, że nie jesteśmy w pozycji, by angażować się w ten konflikt w jakikolwiek sposób – mówi jeden z unijnych dyplomatów.
Niepokój w wielu europejskich stolicach wywołany konfliktem, który sieje spustoszenie na Bliskim Wschodzie i prowadzi do wzrostu cen ropy i gazu, znacznie kontrastuje z wypowiedziami Ruttego, który ciągle stara się uspokajać i chwalić Trumpa w nadziei, że dzięki temu USA pozostaną zaangażowane w sojusz wojskowy.
– Robi to, by uczynić cały świat bezpiecznym – powiedział w niedzielę Rutte na temat decyzji Trumpa o zbombardowaniu Iranu.
– To logiczne, że państwa europejskie potrzebują kilku tygodni, by dojść do porozumienia – dodał, odnosząc się do żądania przywódcy USA, by sojusznicy z NATO wysłali swoje okręty w celu eskorty statków przez zablokowaną przez Iran cieśninę Ormuz.
Trump skrytykował sojuszników z NATO za brak natychmiastowej odpowiedzi na jego wezwanie, określając ich mianem „tchórzy” i ostrzegając, że bez USA NATO jest „papierowym tygrysem”.
Od czasu ponownego objęcia urzędu w ubiegłym roku prezydent USA regularnie testuje transatlantycką jedność w kwestiach takich jak handel, wydatki na obronność czy poprzez groźby inwazji na Grenlandię.
Państwa UE, z których wszystkie oprócz trzech są również członkami NATO, odrzuciły w ubiegłym tygodniu apele Trumpa dotyczące cieśniny Ormuz. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas stwierdziła, że „to nie jest nasza wojna”. W podobnym tonie wypowiedzieli się również ministrowie z Niemiec, Włoch czy Hiszpanii.
Ta wojna to politycznie katastrofalna pomyłka wszystkich zaangażowanych. Najbardziej denerwuje mnie, że to naprawdę niepotrzebna wojna, której można było uniknąć.
Trzech europejskich dyplomatów z państw członkowskich NATO twierdzi, że są zaniepokojeni różnicą zdań między Ruttem a większością europejskich stolic. Większość z nich nie widzi powodu do bezpośredniej krytyki Trumpa, ale nie chcą one również popierać jego decyzji o wywołaniu wojny – twierdzą dyplomaci.
– Ta wojna to politycznie katastrofalna pomyłka wszystkich zaangażowanych. Najbardziej denerwuje mnie, że to naprawdę niepotrzebna wojna, której można było uniknąć – stwierdził we wtorek prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier.
Szef sztabu generalnego Francji Fabien Mandon powiedział we wtorek, że USA „stają się coraz bardziej nieprzewidywalne i nawet nie chcą nas informować o tym, że zdecydowały się na rozpoczęcie operacji wojskowej”.
– To wpływa na nasze bezpieczeństwo. To wpływa na nasze interesy – dodał Mandon.
– NATO nie jest zaangażowane w wojnę w Iranie, ale uważnie monitoruje sytuację, aby zapewnić bezpieczeństwo sojusznikom. Sekretarz generalny nieustannie rozmawia z przywódcami sojuszu – przekazał „FT” urzędnik NATO.
Niektóre europejskie stolice pod wodzą Paryża zasygnalizowały, że są gotowe, by potencjalnie zaangażować się w patrole morskie w cieśninie po zakończeniu wojny w celu ochrony około jeden piątej światowych dostaw ropy i gazu, które muszą przepływać tym kluczowym szlakiem wodnym łączącym Zatokę Perską z rynkami międzynarodowymi.

W tym samym czasie część europejskich urzędników prywatnie sprzeciwia się określaniu konfliktu jako „nie nasza wojna”, biorąc pod uwagę jej ogromny wpływ na ceny ropy i gazu, które prowadzą do wzrostu kosztów dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw w całej Europie.
– Konsekwencje spadają na nas, więc wojna jest nasza – mówi jeden z urzędników i dodaje, że wiele europejskich stolic pozostaje w kontakcie z państwami Bliskiego Wschodu dotkniętymi wojną w nadziei na znalezienie dyplomatycznego rozwiązania.
Napięcia dotyczące sposobu podejścia do konfliktu oraz stanowiska Trumpa pojawiają się w chwili, gdy sekretarz stanu USA Marco Rubio udaje się do Francji na piątkowe rozmowy z partnerami z grupy G7, aby – jak poinformował Departament Stanu – „omówić wspólne kwestie bezpieczeństwa oraz możliwości współpracy”.
Data publikacji: 25 marca 2026 r.
© The Financial Times Limited 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz rozpowszechniania, kopiowania i modyfikowania. Interia ponosi pełną odpowiedzialność za tłumaczenie. The Financial Times Limited nie odpowiada za jego jakość i dokładność.
Tłumaczenie: Krzysztof Ryncarz


![26. dzień wojny w Iranie. Co wiemy do tej pory? [PODSUMOWANIE] 26. dzień wojny w Iranie. Co wiemy do tej pory? [PODSUMOWANIE]](https://bi.im-g.pl/im/b8/2b/1f/z32684984IER,IRAN-CRISIS-PAUSE.jpg)










