W skrócie
-
Medycy rozpoczną w poniedziałek pogotowie protestacyjne z powodu działań Ministerstwa Zdrowia oraz kryzysu w ochronie zdrowia.
-
Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” zwraca uwagę na brak solidarności systemu finansowania publicznej ochrony zdrowia i próby odebrania gwarancji wzrostu wynagrodzeń.
-
Protest samorządów oraz szpitali zaplanowano na 3 marca przed gmachem Ministerstwa Zdrowia.
Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” postanowiła, że w poniedziałek 23 lutego rozpoczną pogotowie protestacyjne.
Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” Maria Ochman w rozmowie z portalem Rynek Zdrowia przekazała, że decyzja o proteście ma związek z pogłębiającym się kryzysem w ochronie zdrowia, „szkodliwymi społecznie działaniami Ministerstwa Zdrowia oraz próbą odebrania ustawowej gwarancji wzrostu wynagrodzeń w branży”.
Pogotowie protestacyjne medyków. Zwracają uwagę na kryzys w systemie opieki zdrowotnej
Kilka dni temu Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” w opublikowanym stanowisku wyraziła swoje zaniepokojenie wobec działań podejmowanych przez resort zdrowia.
„System polskiej opieki zdrowotnej jest w głębokim kryzysie a obecne decyzje resortu budzą uzasadnione emocje społeczne i protesty” – przekazano.
W oświadczeniu dodano też, że Ministerstwo Zdrowia „zamiast kreatorem, staje się likwidatorem publicznej służby zdrowia”. „Zapowiadało racjonalizację organizacji zabezpieczenia szpitalnego a wywołuje falę ślepej redukcji kosztów obniżającej bezpieczeństwo zdrowotne obywateli” – czytamy.
Maria Ochman przekonywała też, że „musimy zmienić przekonanie, że 'ktoś załatwi sprawę’ i zacząć działać”.
– W poprzednich latach wiele udało się osiągnąć – poprawiliśmy poziom wynagrodzeń i wprowadziliśmy istotne zmiany ustawowe – mówiła, dodając, że nie jest to dane raz na zawsze. Jej wypowiedź przytoczono na stronie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Medycy wyjdą na ulice. „Pacjent stał się peselem”
NSZZ „Solidarność”, na stanowisko którego powołuje się portal Rynek Zdrowia, zwraca też uwagę, że system finansowania publicznej ochrony zdrowia przestał być solidarny.
„Uprzywilejowanie ponad 20 grup zawodowych niepłacących składki wywołuje coraz większą irytację i poczucie niesprawiedliwości” – czytamy.
W piśmie nadmieniono także, że obecny resort zdrowia zamiast podejmowania kluczowych i politycznych decyzji, które zwiększałyby spływ składki zdrowotnej, „przerzuca odpowiedzialność za deficyt finansowy na pracowników służby zdrowia, szukając oszczędności w ich portfelach”.
Przedstawiciele „Solidarności” zaznaczyli też we wspólnym stanowisku, że obecnie „pacjent stał się peselem i świadczeniobiorcą a jego leczenie uwarunkowane rachunkiem kosztów”.
3 marca przed gmachem Ministerstwa Zdrowia ma odbyć się protest samorządów oraz szpitali.













