Wspólne pojawienie się obu mężczyzn w Sejmie udokumentowała między innymi posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś, która zamieściła ich zdjęcie w mediach społecznościowych. „Mejza paraduje po Sejmie z Danielem Magicalem. Patologia w Sejmie. Upadek” – skomentowała polityczka na portalu X.
Reakcje innych członków koalicji były równie jednoznaczne. „Patologia reklamująca patologię. Bez komentarza” – napisała na platformie sekretarzyni stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Katarzyna Kotula. Ministerka edukacji Barbara Nowacka oceniła sytuację krótko: „Straszne. Mejza sprowadził do Sejmu patostreamera”. Z kolei europoseł Lewicy Robert Biedroń nazwał zachowanie Magicala „skandalicznym” i zapewnił, że nie ma na to zgody jego ani całej Lewicy.
Kotula pyta: Kto wpuścił Magicala do Sejmu?
Katarzyna Kotula zapowiedziała, że zwróci się z zapytaniem do Kancelarii Sejmu oraz Straży Marszałkowskiej. Ministra chce wyjaśnień, na jakiej podstawie skazany patostreamer znalazł się na terenie izby – kto był formalnym wnioskodawcą jego wejścia (np. biuro poselskie lub klub parlamentarny), czy Straż Marszałkowska zgłaszała jakiekolwiek zastrzeżenia, a także czy służby weryfikowały tożsamość wpuszczanych osób i czy miały wiedzę, że chodzi o osobę wcześniej skazaną za przestępstwa z użyciem przemocy oraz czyny związane z działalnością w internecie.
„To dobry moment, żeby wysłać jasny sygnał, że dla patostreamerów i dla patostreamingu nie ma miejsca – nie tylko w Sejmie, ale tu także” – podkreśliła. Wizyta Magicala zbiegła się bowiem z trwającą w środę sejmową debatą nad ustawami o kryminalizacji patostreamingu.
Kim jest Magical?
Daniel Zwierzyński, znany w sieci jako Magical, pochodzi z Torunia i jest opisywany jako jeden z pierwszych patostreamerów w Polsce. Zdobył popularność, transmitując awantury i sceny upijania się we własnym domu. W 2020 roku toruński sąd skazał go nieprawomocnie – wraz z matką – na prace społeczne między innymi za pochwalanie zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Patostreamer otrzymał wówczas dwuletni zakaz publikowania treści wideo w internecie oraz nakaz powstrzymania się od nadużywania alkoholu.
Ponieważ Magical nie wywiązywał się z nałożonych obowiązków – mimo sądowego zakazu nadal publikował patotreści, nie podjął pracy i nie odbierał telefonów od kuratora – sąd zamienił mu karę na rok pozbawienia wolności. Jego matka otrzymała wyrok ośmiu miesięcy. Wcześniej mężczyzna został też prawomocnie skazany za pobicie. Wobec Magicala toczyły się również inne postępowania, a interwencja organizacji prozwierzęcej DIOZ doprowadziła do odebrania mu psa – suczki o imieniu Sonia – po tym, jak na jednym ze streamów udokumentowano znęcanie się nad zwierzęciem.
Były polityk PiS i kontrowersje
Z kolei Mejza, który go wprowadził do Sejmu to jeden z najbardziej kontrowersyjnych polskich polityków ostatnich lat. Rozgłos przyniosła mu ujawniona w 2021 roku przez Wirtualną Polskę działalność firmy, która oferowała – za kwoty sięgające 80 tysięcy dolarów – niesprawdzone naukowo „terapie” dla osób chorych na raka, stwardnienie rozsiane, Alzheimera czy Parkinsona. W kwietniu 2025 roku polityk usłyszał 11 zarzutów, między innymi podawania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych.
Głośne były również jego wielokrotne wykroczenia drogowe – w październiku ubiegłego roku został zatrzymany za jazdę z prędkością 200 kilometrów na godzinę przy dozwolonej 120 kilometrów na godzinę. To jednak niejedyne jego wykroczenie.
Z kolei w kwietniu tego roku Mejza został wykluczony z PiS, choć sam twierdził, że to on zrezygnował z członkostwa w partii. Nieoficjalnie źródła z kierownictwa partii wskazywały PAP dwa powody tej decyzji: liczne wykroczenia drogowe oraz doniesienia medialne o planowanym debiucie polityka we freak fightach. Mejza miałby stanąć naprzeciwko Jacka Murańskiego, walcząc pod pseudonimem „Pirat” – nawiązując do swoich drogowych ekscesów.


