-
Mieszkańcy Vermont coraz rzadziej zgłaszają obecność niedźwiedzi, obawiając się odstrzału tych zwierząt.
-
Departament Ryb i Dzikiej Przyrody odnotowuje rosnącą liczbę incydentów z udziałem niedźwiedzi, a interwencje mają na celu edukację i minimalizowanie konfliktów.
-
Władze stanu rozważają zmiany w przepisach dotyczących polowań na niedźwiedzie, w tym możliwość zakupu drugiej licencji i wydłużenie sezonu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Departament dzikiej przyrody w Vermont podaje, że wzrasta liczba incydentów z udziałem niedźwiedzi i ludzi i jest już na rekordowym poziomie. Wielu mieszkańców stanu, jak przyznają służby, unika jednak zgłaszania przypadków aktywności niedźwiedzi, obawiając się, że zwierzęta zostaną niezwłocznie zabite.
Czy służby strzelają do każdego zgłoszonego niedźwiedzia?
Jak wyjaśnia Joshua Morse, rzecznik departamentu, takie zachowanie mieszkańców prowadzi często do „najgorszego możliwego paradoksu” – ze stratą dla niedźwiedzi. Służby alarmują, że problem trzeba rozwiązywać jak najszybciej, bo to właśnie brak reakcji kończy się potem najczęściej uśmierceniem zwierzęcia.
W stanie Vermont może żyć ok. 7 tys.niedźwiedzi czarnych, co oznacza, że jeden osobnik przypada na 100 mieszkańców regionu. Zwierzęta występują niemal na całym obszarze stanu, z wyjątkiem Wysp Champlain.
Węch tego ssaka jest ok. 2100 razy lepszy niż u człowieka. Zwierzęta mają również doskonałą pamięć długotrwałą i potrafią rozpoznawać lokalizacje, w których znajdowały wcześniej pożywienie. Pamiętają te miejsca nawet przez kilka lat.
Drapieżniki te są wszystkożercami oportunistycznymi, więc zjadają praktycznie wszystko, co znajdą, nawet śmieci. Dzieje się to szczególnie wiosną, kiedy najbardziej kaloryczne naturalne pokarmy – bukiew i żołędzie – nie są jeszcze dostępne, a zwierzęta muszą nadrobić kilogramy zgubione zimą.
Niedźwiedź wraca tam, gdzie znajdzie jedzenie
Niedźwiedzie potrafią wyczuć źródła pożywienia z dużej odległości. Dlatego odpady znajdujące się w koszu na śmieci, czy karmę zostawioną na zewnątrz dla kota lub ptaka, znajdują z łatwością. Gdy raz spróbują takiego łatwo dostępnego pokarmu, wracają w to samo miejsce przez wiele lat z nadzieją na kolejną ucztę.
Departament dzikiej przyrody w Vermont podał, że każdego roku na terenie stanu odnotowuje się ok. 50 przypadków wejścia niedźwiedzi do domów oraz ok. 40 przypadków przedostawania się do pojazdów. Często to ten sam osobnik wielokrotnie włamuje się do różnych budynków lub samochodów.
Gdyby departament mógł interweniować wcześniej, wierzymy, że udałoby się ograniczyć liczbę najpoważniejszych przypadków
Lokalni przyrodnicy są innego zdania. Jak twierdzą, niedźwiedzie są regularnie odstrzeliwane, a większość takich przypadków nie trafia do mediów. Do jednego z ostatnich incydentów doszło w czerwcu: policjant otrzymał zgodę na zastrzelenie niedźwiedzia, który wchodził kilka razy do restauracyjnej chłodni.
Za każdym razem, gdy media informują o zabiciu niedźwiedzia, pojawiają się głosy, że zgłaszanie nawet drobnych incydentów prowadzi bezpośrednio do uśmiercenia zwierzęcia. „To niezwykle frustrujące. Taka plotka żyje własnym życiem i pojawia się zawsze wtedy, gdy jest najmniej potrzebna” – podkreślają przedstawiciele departamentu ds. przyrody stanu Vermont.
Ogrodzenia elektryczne i więcej odstrzałów
W ramach współpracy z Departamentem Rolnictwa Stanów Zjednoczonych mieszkańcy Vermont mogą na kilka tygodni wypożyczyć ogrodzenia elektryczne i elektryczne maty odstraszające do czasu zakupu własnego sprzętu. Pracownicy pomagają również w jego montażu i obsłudze.
Czasami zwierzę jest chwytane, wypuszczane na wolność, a następnie odstraszane kulkami paintballowymi lub gumową amunicją.
W niektórych przypadkach, gdy niedźwiedzie regularnie wchodzą do domów, firm lub samochodów, zachowują się agresywnie i nie reagują na odstraszanie, konieczne staje się ich uśmiercenie. Pod koniec sierpnia odbędą się publiczne konsultacje dotyczące zmian w przepisach dotyczących polowań na niedźwiedzie.
Obecnie myśliwy w stanie Vermont może odstrzelić jednego niedźwiedzia rocznie. Proponowane zmiany umożliwiłyby zakup pozwolenia na zabicie drugiego niedźwiedzia w wybranych częściach stanu oraz wydłużenie sezonu polowań.












