Wybory powszechne w Bośni i Hercegowinie odbywały się przy wyraźnym spadku frekwencji, która wyniosła około 42 proc., czyli o blisko 10 punktów procentowych mniej niż w 2022 roku. Według cząstkowych wyników przedstawionych przez Centralną Komisję Wyborczą (CIK) kandydatka SNSD Żeljka Cvijanović zwyciężyła w wyścigu o fotel w trójosobowym Prezydium Bośni i Hercegowiny (BiH) z wynikiem 55,34 proc. głosów.
Triumf serbskich nacjonalistów
Partia Dodika uzyskała również najlepszy wynik w wyborach do parlamentu centralnego (Izby Reprezentantów Zgromadzenia Parlamentarnego BiH) spośród głosów oddanych w Republice Serbskiej, zdobywając 40,95 proc. głosów, a w wyborach do parlamentu regionalnego (Zgromadzenia Narodowego RS) otrzymała 38,93 proc. poparcia.
Sam 67-letni Milorad Dodik nie ubiegał się o żaden urząd ze względu na sześcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych, który jest następstwem prawomocnego wyroku sądu za niewykonanie decyzji Wysokiego przedstawiciela, czyli organu odpowiadającego za przestrzeganie zapisów układu pokojowego z Dayton.
Mimo to polityk pozostaje kluczową postacią w serbskiej części kraju i na krótko przed głosowaniem udał się do Moskwy, gdzie uzyskał bezpośrednie wsparcie od Władimira Putina.
– Gdyby nie wspaniałe zwycięstwo prezydenta USA Donalda Trumpa, prawdopodobnie bylibyśmy dziś politycznie martwi. Jednak dzięki nowej atmosferze jesteśmy teraz politycznymi zwycięzcami. Nasze stanowisko polityczne pozostaje niezmienne i nie ustąpimy. Będziemy działać dalej dla dobra naszego narodu. Dziękuję Trumpowi i Putinowi – powiedział Milorad Dodik, lider SNSD i były prezydent Republiki Serbskiej, podczas oświadczenia po wyborach.
Zmęczenie wyborców i obawy o paraliż polityczny
Wieloletnie skupianie się głównych sił politycznych na kwestii podziałów etnicznych wywołało powszechne zniechęcenie wśród obywateli zmęczonych niestabilnością gospodarczą. Podział kraju na Republikę Serbską oraz Federację Bośni i Hercegowiny, usankcjonowany porozumieniem z Dayton z 1995 roku, nieustannie utrudnia sprawne zarządzanie państwem.
Wyborcy wyrażali nadzieję na przełamanie dawnych schematów i reformę gospodarki w jednym z najuboższych państw Europy. Powrót partii Dodika do władzy oznacza jednak kontynuację blokady reform wymaganych do integracji z Unią Europejską i NATO, do których dążą władze w Sarajewie.
– Mam nadzieję, że to, co widzieliśmy przez ostatnie 30 lat się skończy – powiedziała Merima Cerim Karisik, ekonomistka i wyborczyni z Sarajewa, cytowana przez AFP.
– Mam nadzieję, że ludzie zobaczyli, że tak dalej być nie może. Wątpię, by doszło do wielkich zmian, ale miejmy nadzieję, że sytuacja choć trochę się poprawi – stwierdziła Amela Hadzić, wyborczyni z Sarajewa, w komentarzu dla AFP po wyborach.
Źródło: PAP, AFP













