W piątek (31 lipca) w studiu Polsat News gościł minister finansów i gospodarki. Szef jednego z najważniejszych resortów zabrał na antenie głos w sprawie wysokich cen paliw.


Jeśli chodzi o benzynę (PB95 – bezołowiowa o liczbie oktanowej 95), za litr trzeba obecnie zapłacić ok. 7,5 zł. W przypadku diesla (ON – olej napędowy), jest to grubo ponad 8 PLN. To wszystko przez trwającą wojnę, którą zapoczątkowały Stany Zjednoczone i Izrael. Iran, który kontroluje Cieśninę Ormuz, nie pozwala przepływać przez nią statkom, przez co do światowego obrotu nie trafia ok. 20 proc. ropy.


Co o tej trudnej sytuacji sądzi Andrzej Domański? Zwrócił uwagę, że baryłka kosztuje dziś ok. 85 dol. – Jeszcze (…) dwa tygodnie temu to było 100 USD. Przypomniał, że Polska „szybko wprowadziła (…) najdalej idący w całej Unii Europejskiej pakiet wsparcia dla kierowców”. Obniżyliśmy VAT [podatek od towarów i usług – przyp. red.], obniżyliśmy akcyzę i od samego początku mówiliśmy, że ten pakiet będzie sfinansowany z podatku nałożonego na te spółki, które czerpią w tej chwili potężne, nadmiarowe zyski związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie – zaznaczył.

„CKN”


Minister wskazał, że Karol Nawrocki nie podpisał ustawy, po wejściu w życie której firmy paliwowe musiałyby odprowadzać podatek od zysków nadzwyczajnych. Zanim trafił na biurko głowy państwa, projekt przeszedł przez cały Parlament – czyli kolejno Sejm i Senat. Prezydent skierował go jednak do Trybunału Konstytucyjnego i zarzucił rządowi Donalda Tuska, że – po pierwsze – chce działać wstecz, a – po drugie – nowy podatek opłacaliby w praktyce klienci, a nie spółki.


Domański zapewnił, że tak by się nie stało – zdaniem polityka ruch, który wykonał Nawrocki, był „stanięciem po stronie koncernów paliwowych, a nie po stronie polskich kierowców”. – My od razu mówiliśmy, że dochody z tego podatku będą służyły sfinansowaniu programu CPN. Dziś zamiast Cen Paliw Niżej mamy na stacjach benzynowych Ceny Karola Nawrockiego, czyli CKN – zadrwił.

Share.
Exit mobile version