Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) oddaliła odwołanie konsorcjum Mirbud i potwierdziła wykluczenie spółki z przetargu PKP PLK wartego 1,3 mld zł. Powodem było m.in. zatajenie informacji o karze środowiskowej, która wcześniej była już podstawą wykluczenia firmy z innego dużego postępowania kolejowego.
– Jest to kolejne, po wyroku ws. Rail Baltica Ełk–Białystok, orzeczenie KIO, w którym potwierdzono, że Mirbud wprowadził PKP PLK w błąd przy przekazywaniu informacji, które mają istotny wpływ na decyzje zamawiającego – wskazuje w rozmowie z „Wprost” mec. Tomasz Michalczyk, partner w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
Prawnik dodaje, że w tej sprawie KIO potwierdziła, iż Mirbud celowo zataił przed zamawiającym informacje o karze środowiskowej, ponieważ mogłyby one negatywnie wpłynąć na sytuację spółki w postępowaniu.
PKP PLK: Zatajenie miało istotne znaczenie
Wyjaśnijmy, że chodzi o przetarg PKP PLK na modernizację linii kolejowej Czachówek Wschodni – Pilawa wraz z mostem nad Wisłą, którego wartość szacowana jest na 1,3 mld zł. W postępowaniu wystartowało dziewięć konsorcjów, a jedną z odrzuconych ofert była propozycja konsorcjum Mirbud.
Jak wynika z uzasadnienia zamawiającego, spółka miała wprowadzić PKP PLK w błąd, nie informując o nałożonej wcześniej karze finansowej za naruszenie przepisów ochrony środowiska.
„Zatajenie ww. informacji ma istotne znaczenie dla niniejszego postępowania i mogło mieć istotny wpływ na decyzje podejmowane przez Zamawiającego. Informacje, jakimi dysponuje Zamawiający, wskazują na działanie intencjonalne po stronie MIRBUD w tej sprawie” – czytamy w uzasadnieniu PKP PLK.
Co ciekawe, to ta sama kara, która wcześniej doprowadziła do wykluczenia Mirbudu z przetargu na budowę odcinka Rail Baltica Ełk–Białystok o wartości 4,5 mld zł.
Decyzja KIO zgodna z europejskim orzecznictwem
Prawnik podkreśla, że Krajowa Izba Odwoławcza w tym przypadku jasno potwierdziła, iż informacja o karze środowiskowej powinna zostać ujawniona zamawiającemu.
– KIO nie miała wątpliwości, że kara środowiskowa nałożona na Mirbud była tego rodzaju, iż zgodnie z przepisami Pzp powinna zostać notyfikowana przez wykonawcę. Skoro Mirbud zaniechał takiej notyfikacji, wprowadził zamawiającego w błąd, co skutkuje wykluczeniem z postępowania – mówi mec. Tomasz Michalczyk.
Jak wyjaśnia, to orzeczenie wpisuje się w szerszą linię orzeczniczą KIO i Sądu Okręgowego w Warszawie, ale także w orzecznictwo europejskie, zgodnie z którym to do zamawiającego należy ocena, czy dane okoliczności uzasadniają wyeliminowanie wykonawcy z postępowania.
– Zgodnie z tym orzecznictwem to do zamawiającego należy ocena, czy dane okoliczności uzasadniają wyeliminowanie wykonawcy z postępowania. Jednocześnie, aby zamawiający mógł w ogóle dokonać takiej oceny, obowiązkiem wykonawcy jest przekazanie wszystkich informacji, które choćby potencjalnie mogą mieć znaczenie dla oceny jego rzetelności i wiarygodności – tłumaczy prawnik.
Był jeszcze drugi powód
KIO uznała, że wykluczenie konsorcjum było zasadne nie tylko z powodu braku informacji o karze środowiskowej i umyślnego wprowadzenia zamawiającego w błąd w rozumieniu art. 109 ust. 1 pkt 8 PZP. Izba wskazała również na niespełnienie warunku udziału w postępowaniu w zakresie doświadczenia oferenta.
To oznacza, że decyzja PKP PLK została utrzymana z dwóch niezależnych przyczyn, a Mirbud już po raz kolejny stracił szansę na udział w jednym z największych przetargów kolejowych ostatnich miesięcy.












