W niedzielę w drugiej turze wyborów prezydenckich w Krakowie o fotel włodarza miasta zawalczą radny klubu Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała i senatorka KO, popierana także przez PSL, Monika Piątkowska. Wybory odbywają się w związku z majowym referendum, w którym zaledwie po dwóch latach mieszkańcy odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego (KO).
„Przez ponad cztery miesiące milczałem, była to moja świadoma decyzja. Potrzebowałem czasu, żeby spojrzeć na swoją prezydenturę z dystansu, przeanalizować popełnione błędy i zastanowić się, co mogłem zrobić inaczej. Dzisiaj przerywam tę ciszę” – napisał były prezydent miasta w piątek w mediach społecznościowych.
„Próbowałem zmienić zbyt wiele rzeczy naraz”
Aleksander Miszalski zaznaczył, że „nie zamierza udawać, że wszystko robił dobrze”. „Chciałem w krótkim czasie uporządkować finanse Krakowa, przeprowadzić trudne reformy i rozpocząć ważne inwestycje. Dzisiaj wiem, że próbowałem zmienić zbyt wiele rzeczy naraz” – stwierdził.
Z sondażu OGB dla Polsat News wynika, że wśród tematów, które w największym stopniu przekonały Krakowian do udziału w referendum, były kwestie takie jak m.in. wprowadzenie Strefy Czystego Transportu (28,3 proc.), poziom zadłużenia miasta (22 proc.), sposób zarządzania spółkami miejskimi i nepotyzm (14,3 proc.) oraz rosnące koszty życia w mieście (10,5 proc.).
Aleksander Miszalski o Łukaszu Gibale: Kłamie i manipuluje
Odnosząc się do kończącej się kampanii wyborczej, Aleksander Miszalski ocenił, że Łukasz Gibała „kłamie, manipuluje bądź wykazuje się podstawową niewiedzą”.
„Zacznijmy od referendum. Łukasz [Gibała] przedstawiał swoją rolę jako jedynie wspierającego mieszkańca. (…) Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców [którego liderem jest Gibała – red.] przekazało na kampanię wsparcie rzeczowe wycenione na niemal 1,9 mln zł. Całkowite koszty wykazane w rozliczeniu wyniosły niespełna 2 mln zł. Krakowianie zostali po prostu oszukani, że mowa o obywatelskim akcie, a chodziło tak naprawdę o dogrywkę do wyborów” – napisał były włodarz miasta.
Aleksander Miszalski przypomniał też, że pod koniec września Łukasz Gibała mówił o kilku krakowskich radnych Koalicji Obywatelskiej, którzy rzekomo mieli być otwarci na ewentualną współpracę po wyborach. „6 października krakowski sąd prawomocnie utrzymał rozstrzygnięcie nakazujące sprostowanie tej wypowiedzi – było to kłamstwo” – zaznaczył były prezydent.
Miszalski o kandydatce KO: Też ma wady
Polityk Koalicji Obywatelskiej zarzucił też m.in. Łukaszowi Gibale, że jego poglądy „zmieniają się częściej niż kierunek wiatru”, np. w kwestii wprowadzenia w mieście Strefy Czystego Transportu. Miszalski ocenił również, że kandydat „wykazuje się elementarną nieznajomością finansów miasta”.
„Wiem, że nie byłem idealnym prezydentem, popełniałem błędy, umiem się do tego przyznać – poniosłem tego konsekwencje. Monika Piątkowska też ma wady, wszyscy je mamy, chociaż nauczona moimi błędami już podobnych nie popełni. To dobra, sprawdzona i zaangażowana w życie naszego miasta menadżerka, której doświadczenie urzędnicze i prawnicze pozwoli dynamicznie rozwijać Kraków, przy jednoczesnej walce z rosnącym długiem” – podsumował Aleksander Miszalski.
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa
Pierwsza tura przedterminowych wyborów w Krakowie odbyła się 27 września. Pierwsze miejsce zajął w niej radny, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała z wynikiem 36,38 proc. (93 042 głosy). Do drugiej tury przeszła też senatorka KO Monika Piątkowska (29,91 proc., co przełożyło się na 76 514 głosów).
Trzeci wynik w głosowaniu uzyskał radny Michał Drewnicki (PiS) z poparciem 17,50 proc. (44 772 głosy), a czwarty radna Aleksandra Owca (Razem) – 6,91 proc. (17 684 głosy). Na posłankę Darię Gosek-Popiołek (Lewica) głos oddało 4,81 proc. wyborców (12 303 głosy), na Michała Klimka (Konfederacja Korony Polskiej) – 4,11 proc. (10 523 głosy), a na Sławomira Pietrzyka (Socjaldemokracja Polska) – 0,37 proc. (947 głosów).
Piątek 9 października jest ostatnim dniem kampanii przed II turą wyborów prezydenta Krakowa. Od północy zacznie obowiązywać cisza wyborcza, która potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę 11 października.
W niedzielę te same lokale wyborcze, co w I turze wyborów, otwarte będą od godz. 7 do godz. 21. Kraków podzielony jest łącznie na 454 obwody głosowania – 412 stałe i 42 odrębne (szpitale, domy opieki, domy pomocy społecznej, areszty śledcze).
Źródło: PAP


