-
Rafineria w Moskwie wstrzymała przetwarzanie ropy na czas nieokreślony po ataku dronów, który spowodował zniszczenia instalacji i zbiorników.
-
Ukraińska armia poinformowała o zniszczeniu mostów na Krymie oraz magazynów broni i paliw w innych rejonach kontrolowanych przez Rosję.
-
Atak na Moskwę miał miejsce w czasie wizyty Władimira Putina w Kazaniu, a wcześniej podobne działania przeprowadzono podczas międzynarodowego forum ekonomicznego w Petersburgu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosyjska stolica obudziła się w czwartek rano w kłębach gęstego, czarnego dymu. To widok, jakiego mieszkańcy Moskwy nie widzieli od początku wojny. Ukraińcy przeprowadzili jeden z najdotkliwszych ataków, a ich drony spadły na rafinerię ropy w dzielnicy Kapotnia.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin określił to, co się wydarzyło jako atak „na dużą skalę”, ale nie ujawnił zakresu szkód.
Atak na rafinerię w Moskwie. Ukraińska armia raportuje o skutkach
Informacje dotyczące skutków nalotu opublikował w piątek po południu Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. „Potwierdzono zniszczenie kompleksowej instalacji do przetwórstwa ropy naftowej, trzech zbiorników RVS-10000 oraz jednego zbiornika RVS-30000 na terenie moskiewskiej rafinerii” – czytamy.
Zaznaczono, że zakład wstrzymał działalność na czas nieokreślony. Według danych opublikowanych przez Ukraińców moc przetwórcza przedsiębiorstwa przekracza 12 mln ton ropy rocznie.
W komunikacie podkreślono, że ukraińskie siły ostatniej nocy zniszczyły dwa mosty na Krymie, które służyły Rosjanom do transportu wojskowego oraz realizacji zaopatrzenia dla armii.
Celem ostatnich ataków były też miejsca koncentracji broni i sprzętu w rejonie Siewierodoniecka oraz magazyn paliwa i smarów w Mariupolu.
Wołodymyr Zełenski: To jeden człowiek prowadzi tę wojnę
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w czwartek rano przekazał, że atak na stolicę Rosji jest odpowiedzią na uderzenia w ukraińskie miasta.
– Najważniejsze jest to, by naród rosyjski zaczął odczuwać, że to jeden człowiek – Władimir Putin, prowadzi tę wojnę, podczas gdy zwykli ludzie płacą za to cenę – przekazał w widomości rozesłanej mediom.
W odpowiedzi szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zapowiedział nowe uderzenia na cele w Ukrainie.
Rosja atakowana podczas dużych wydarzeń. Ukraina odpowiedziała na uderzenie w cenny zabytek
Jak podała rosyjska agencja informacyjna TASS, czwartkowy atak na Moskwę był największym od co najmniej dwóch lat. Zauważono, że uderzenie zostało przeprowadzone, kiedy rosyjski prezydent Władimir Putin udał się do Kazania na spotkanie z przywódcami Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).
Przypomniano też, że to drugi przypadek w tym miesiącu, kiedy Ukraińcy zdecydowali się zaatakować w czasie trwania dużego wydarzenia. Wcześniej – w nocy z 2 na 3 czerwca – siły ukraińskie trafiły w terminal naftowy w okolicy Petersburga. W tym samym czasie w mieście rozpoczynało się międzynarodowe forum ekonomiczne.


