Po spotkaniu z europejskimi przywódcami w Brukseli premier Polski Donald Tusk zabrał głos na konferencji prasowej. Szef rządu odniósł się m.in. do skutecznych ataków Ukrainy na Moskwę.
– One wzbudziły dość powszechne uznanie ze strony przywódców państw europejskich i muszę powiedzieć, że wszyscy – bez wyjątku – zwracali się do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z jednoznacznymi słowami wsparcia, dlaczego Ukraina broni się w taki sposób – mówił Tusk.
Donald Tusk z apelem. Wskazał na flankę wschodnią
Premier dodał, że „nie chce epatować zagrożeniem”, lecz Polska i państwa flanki wschodniej muszą być przygotowane.
– Im trudniejsza sytuacja Rosji na froncie, tym większe ryzyko działań niekonwencjonalnych i agresywnych wobec także – być może – państw europejskich graniczących z Rosją – ostrzegał premier.
– Nie chcę epatować zagrożeniem, od wielu miesięcy staram się możliwie precyzyjnie tłumaczyć wszystkim, na czym polega to zagrożenie i że w żadnym wypadku nie można tego lekceważyć i że Polska wspólnie z innymi państwami, szczególnie z flanki wschodniej, musi być dobrze przygotowana na wszystkie możliwe zdarzenia – zaznaczył Tusk.
Premier ostrzega. „Poważniejsze prowokacje ze strony Rosji”
– Niektórzy z przywódców, z którymi miałem okazję rozmawiać, w bardziej dyskretnej formie potwierdzają nasze informacje, że mają powody sądzić, iż ze strony Rosji może dojść do jakichś poważniejszych prowokacji i zdarzeń – zauważył premier.
Podkreślił, że odnosi się to nie tylko do wojny hybrydowej, ale także „do prowokacji na większą skalę z użyciem dronów, czy z próbą jakichś ataków w cyberprzestrzeni, czy kinetycznych ataków na infrastrukturę”.
– Miejmy tego świadomość, nie lękajmy się. Polska jest coraz lepiej przygotowana na wszystkie możliwe zdarzenia – zauważył szef rządu. Dodał, że ewentualne działania ze strony Rosji są „w centrum zainteresowania całej Europy i jest świadomość, która dotyczy wszystkich, nawet odległych od frontu rosyjsko-ukraińskiego państw”.
Jak zaznaczył Tusk, „ci liderzy mają świadomość, że sytuacja może być niedługo bardzo poważna, dlatego, że wojna się przedłuża i że Rosja nie ma żadnej wizji jej zakończenia”.
Tusk mówił też, że „wreszcie dotarło do tych, którzy sugerowali, że Władimir Putin jest zainteresowany rozmowami pokojowymi”. – Nic nie wskazuje na to, aby Rosja dzisiaj była zainteresowana jakimikolwiek negocjacjami – zwrócił uwagę premier.
„Nowa strategia europejska”. Tusk o szczegółach
– Zadaniem Europy jest w tej sytuacji wsparcie dla Ukrainy, żeby mogła dalej skutecznie stawiać opór rosyjskiej agresji. Dla mnie ważne jest, że to przyjęło także praktyczny wymiar – powiedział szef rządu. Wymieniał w tym kontekście przedłużenie sankcji i ustalenie „pewnych elementów przyszłego 21. pakietu sankcji„.
Premier tłumaczył, że będzie on wymierzony w rosyjską flotę cieni na Morzu Bałtyckim oraz „platformy krypto w krajach trzecich, o których wiemy, że współpracują z reżimem rosyjskim”.
Donald Tusk wskazał też na przyjęcie „nowej strategii europejskiej”. – Dotyczy to zwiększenia finansowania i wsparcia politycznego, logistycznego, finansowego na rzecz ochrony wschodniej granicy Unii Europejskiej, a więc będzie tu głównie chodziło o Polskę. Jest także inicjatywa, która nazywa się Straż Flanki Wschodniej. To projekt łączący kilka państw i on będzie mógł liczyć na wsparcie ze strony całej Unii. Będzie także program wspólny europejski bezpieczeństwa dronowego – wymieniał Tusk.
Europa będzie negocjować z Rosją? Premier stanowczo
Szef rządu odniósł się również do spekulacji wokół ewentualnego reprezentanta Europy w potencjalnych negocjacjach z Rosją.
– Nie mam nic przeciwko temu, że się spotykają państwa w różnych formatach. Jest E3, spotyka się E3. Za chwilę będzie E5, gdzie będzie Polska i Włochy oprócz Francji, Niemiec i Anglii. Spotkamy się, będziemy rozmawiali, co można zrobić razem. Ale żaden taki format nie może uzurpować sobie prawa do reprezentowania całej Unii Europejskiej. Od tego są instytucje i traktaty są tutaj jasne. Polska nie będzie respektowała żadnych ustaleń, które będą podjęte bez jej udziału – podkreślił Tusk.
– Albo mamy mechanizm zgodny z traktatami, gdzie cała UE podejmuje decyzję, albo będą to decyzje, w których tak czy inaczej musi brać bezpośredni udział Polska. Inaczej nie będziemy żadnych ustaleń respektować – kontynuował premier.
Dodał, że zobaczył po twarzach i po reakcji koleżanek i kolegów, że niektórzy mieli może kwaśne miny, ale wszyscy de facto zrozumieli o co chodzi”. – Nie spodziewam się żadnych przykrych niespodzianek – zadeklarował Tusk.
– Rozmawialiśmy także o inicjatywie szefa Rady Europejskiej. Jeden z urzędników Antonio Costy podjął jakieś kontakty z urzędnikami z Kremla. Przewodniczący Costa mówił, że nie ma mowy o żadnych negocjacjach, tylko jest próba ustalenia ewentualnego kanału. Gdyby rzeczywiście Europa była obecna przy jakichś przyszłych negocjacjach, to żeby mieć ustalony kanał informacji. Nie wzbudziło to entuzjazmu, ale przynajmniej wiemy, że działania szefa Rady europejskiej są zgodnie z traktatami są w imieniu całej Unii – skomentował premier.
Więcej informacji wkrótce…


