-
Nocne mrozy utrzymają się do końca tygodnia, po czym nastąpi znaczące ocieplenie w całej Polsce.
-
Od soboty temperatury będą dodatnie niemal w całym kraju, a śnieg zacznie szybko topnieć.
-
Według prognoz, powrót srogiej zimy do końca lutego jest bardzo mało prawdopodobny.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prawie do końca tygodnia nocami będą nam towarzyszyć siarczysty, kilkunastostopniowy mróz. Zbliża się jednak prawdziwy przełom pogodowy. W całym kraju zrobi się cieplej. O ile w sobotę w ciągu dnia miejscami będzie jeszcze lekko na minusie, to od niedzieli wszędzie będzie powyżej zera.
Ta apka mówi, kiedy spadnie śnieg – co do minuty! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play lub App Store
Ostatnie zimowe dni. Potem poczujemy wiosnę
Kolejne prognozy pogody potwierdzają wcześniejsze wyliczenia: zimno i śnieżnie będzie do końca tego tygodnia.
Czwartek i piątek będą jeszcze zimnymi dniami, z temperaturami do około -5 stopni oraz lokalnymi opadami śniegu. Najzimniej będzie w nocy: do weekendu na południowym wschodzie mróz może sięgnąć -16, -15 stopni Celsjusza – prognozuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Będą to jednak ostatnie tak silne mrozy w tym sezonie.
Od soboty w praktycznie całej Polsce temperatury będą dodatnie. Minimalny mróz może się w ciągu dnia utrzymać jedynie na północnym wschodzie: maksymalnie 3 st. C. Na zachodzie termometry pokażą już około 7 stopni.
Zamiast samego śniegu z czasem zacznie padać deszcz ze śniegiem i deszcz. W wielu miejscach mogą to być opady marznące powodujące gołoledź.
Druga połowa weekendu będzie jeszcze bardziej wiosenna. Wciąż na północy i wschodzie może padać deszcz ze śniegiem i śnieg, lecz na pozostałych terenach z ciemnych chmur popada sam deszcz. Na wschodzie cały czas trzeba będzie uważać na gołoledź.
W weekendową noc na południowym wschodzie może być jeszcze pięć stopni poniżej zera, ale w pozostałych rejonach temperatury będą dodatnie. Niedziela będzie cieplejsza od soboty i przyniesie od 5 stopni w centrum do około 9 st. C na zachodzie. Najmniejszy możliwy mróz może się jeszcze utrzymać praktycznie tylko na południowym wschodzie.
Będzie coraz cieplej. Kilkanaście stopni na plusie
Przyszły tydzień to już zdecydowana dominacja wiosennej pogody. Choć wciąż lokalnie deszcz wymiesza się ze śniegiem, to aura będzie zdecydowanie deszczowa, w dodatku w całej Polsce.
Temperatury będą jeszcze wyższe. W poniedziałek najcieplej będzie na południowym zachodzie: do 10 stopni Celsjusza, a w centrum koło 7. W pozostałych miejscach będzie nieco chłodniej, ale wszędzie powyżej zera.

W połowie przyszłego tygodnia na termometrach zobaczymy wartości bardziej kojarzące się z wiosną niż zimą. W środę w centrum może być 11-13, a na południowym zachodzie i zachodzie 15 stopni.
Możliwe, że najcieplej będzie w okolicach piątku. Wówczas na zachodzie kraju temperatury mogą dochodzić nawet do około 16 stopni Celsjusza – wynika z najnowszej dziesięciodniowej prognozy udostępnionej przez IMGW.

Tak wyraźne ocieplenie sprawi, że śnieg dość szybko się stopi i z większości miejsc na nizinach może zniknąć praktycznie bez śladu.
Pożegnajmy się ze śniegiem. Biało będzie praktycznie tylko w górach
W czwartek na północy – miejscami na Pomorzu oraz Warmii i Mazurach grubość pokrywy śnieżnej wynosi lokalnie około 30 cm, a w wielu miejscach przekracza 20. Od weekendu jednak, kiedy stopniowe ocieplenie stanie się faktem, grubość pokrywy na niżej położonych terenach będzie się zmniejszać z każdym dniem.
O skali zanikania warstwy śniegu możemy się przekonać, obserwując prognozy pokrywy, opublikowane przez synoptyków IMGW.
O ile pod koniec tego tygodnia poza górami w wielu rejonach widać jeszcze kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt centymetrów białego puchu, to w okolicach przyszłego weekendu śniegu na nizinach już praktycznie nie ma. Jedynie na północnym wschodzie miejscami w przyszłą sobotę może leżeć lokalnie kilka centymetrów śniegu.

Najdłużej pokrywa śnieżna utrzyma się w górach oraz na terenach podgórskich.
Wszystkie dostępne obecnie prognozy wskazują, że kolejne duże ochłodzenie już nie nastąpi. Może to oznaczać, że obecnie doświadczamy ostatnich zimowych zjawisk i co najmniej do końca lutego aura będzie zdecydowanie bardziej wiosenna.
Może się nawet okazać, że ostatni tydzień miesiąca będzie wyraźnie cieplejszy niż zazwyczaj. W większości Polski może być o 3, a miejscami na południowym wschodzie nawet o ponad cztery stopnie cieplej niż zwykle o tej porze roku. Od początku marca temperatury powinny już być typowe dla tego okresu.

Warto podkreślić, że jest to prognoza długoterminowa, która jest obarczona dużym ryzykiem błędu. Kolejne prognozy mogą się różnić od obecnej, więc warto na bieżąco śledzić aktualne doniesienia.













