Ambasada Rosji w Polsce w piątek 2 października w komentarzu zamieszczonym w mediach społecznościowych zwróciła uwagę na „gwałtowny wzrost poziomu militarystycznej retoryki w przestrzeni informacyjnej Polski, aktywnie podsycanej licznymi wypowiedziami przedstawicieli polskich władz, środowisk wojskowych i mediów na wyświechtany temat ‘rosyjskiego zagrożenia’”.
Przekonywano, że doniesienia o możliwej prowokacji pod fałszywą flagą ws. wschodniej flanki NATO są pogłoskami. Zaprzeczono też aktom dywersji w krajach Zachodu, naruszeniom przestrzeni powietrznej Sojuszu Północnoatlantyckiego, organizowaniu zabójstw na zlecenie w Europie i zakłócaniu sygnału GPS w rejonie Bałtyku. Oburzono się także na doniesienia o rzekomej gotowości do dokonania zbrojnej agresji na obwód królewiecki.
Ambasada Rosji przypomniała słowa Władimira Putina
Przypomniano też słowa Władimira Putina z 1 października, w którym ostrzegł o natychmiastowym użyciu wszelkiego uzbrojenia, który dysponuje Rosja, w przypadku bezpośredniego uderzenia na kraj. W sobotę MSZ Rosji wydało oświadczenie ws. „ponownego ostrzeżenia obcokrajowców i dyplomatów przed przebywaniem w Kijowie oraz w pobliżu obiektów wojskowych na Ukrainie”. Zaapelowano o opuszczenie tych miejsc. Ubolewano również, że nie wszystkie kraje posłuchały się ostrzeżeń.
Swoje oświadczenie wydało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które zareagowało na „groźby i apele Rosji”. „Kolejne rosyjskie groźby i apele do dyplomatów o opuszczenie Kijowa pokazują, że Kreml próbuje zastraszyć Europę i osłabić nasze wsparcie dla Ukrainy. Takie działania, sprzeczne z zasadami prawa międzynarodowego, nie przyniosą jednak oczekiwanego skutku. Rosja nie złamie Ukrainy ani nie podważy europejskiej solidarności z narodem ukraińskim” – czytamy.
MSZ Polski i Piotr Łukasiewicz jednym głosem
„Polska niezachwianie wspiera Ukrainę, jej prawo do samostanowienia i integralności terytorialnej. Będziemy nadal stanowczo reagować na nieodpowiedzialne i niebezpieczne działania Rosji oraz wraz z sojusznikami zwiększać presję na Kreml. Nie przewidujemy zmian w funkcjonowaniu Ambasady RP w Kijowie” – zakończono. Piotr Łukasiewicz, kierujący ambasadą Polski w Ukrainie jako charge d’affaires, podkreślił, że „wraz z innymi szefami misji w Kijowie z niepokojem odnotowują te groźby”.
„Rosja jest związana Konwencją wiedeńską i międzynarodowym prawem humanitarnym. Zostajemy w Kijowie” – podsumował dyplomata. „Jestem wdzięczny Radosławowi Sikorskiemu i wszystkim naszym polskim kolegom za ten wyraz siły, jedności i zaangażowania Bardzo cenimy wsparcie Polski w tym trudnym czasie i wiemy, że Polacy, podobnie jak Ukraińcy, nie dają się łatwo zastraszyć” – skomentował szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.













