Joanna Mucha opuściła Polskę 2050 w lutym. Obecnie jest posłanką niezrzeszoną. Polityczka przyznała w poniedziałek 13 lipca w programie „Tak jest” w TVN24, że żałuje niespełnionych nadziei, jakie pokładano w jej byłej partii. – Rozczarował mnie Szymon Hołownia, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Ta partia powinna była rzeczywiście zastąpić centrum na polskiej scenie politycznej – stwierdziła. Jak dodała, Polska 2050, „jako projekt centrowy, naprawdę miała szansę na to, żeby pokazać proreformatorski nurt w Polsce”.
Joanna Mucha skrytykowała Szymona Hołownię
– Niestety, Szymon uważał, że wie lepiej. Ja już widziałam bardzo wiele osób w naszej polityce, które wiedzą lepiej, i to się zwykle dobrze nie kończyło – powiedziała Mucha. Dodała, że w polityce działa „prawo grawitacji, czyli im jesteś większy, tym bardziej do siebie przyciągasz”.
– Natomiast moi koledzy, mam wrażenie, uznali, że w polityce działa prawo pączkowania przez podział. Nie działa. (…) Mamy te dwa projekty, które zostały jakby po Polsce 2050, czyli Polska 2050 i Unia Centrum, ale mam też wrażenie, że oba te projekty gdzieś jeszcze są na skraju jakiegoś kolejnego pęknięcia – stwierdziła.
Paulina Hennig-Kloska: Unia Centrum będzie mocnym fundamentem koalicji 15 października
Ministerka klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska założyła partię Unia Centrum, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Hennig-Kloska opuściła Polskę 2050 wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów po tym, jak przegrała wybory na nowego szefa partii z ministerką funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.
Hennig-Kloska zapowiadała, że „Unia Centrum będzie mocnym fundamentem koalicji 15 października”. Przekazała, że jej ugrupowanie chce stawiać na „rozwój gospodarczy kraju z dbałością o środowisko, odwołując się do wartości, które leżały u podstaw budowy fundamentów wolnej Polski po 1989 roku”.












