Rodriguez przejęła obowiązki szefa państwa krótko po ujęciu przez wojska USA 3 stycznia przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro. Administracja prezydenta Donalda Trumpa zarzuca Maduro stanie na czele grupy przestępczej zajmującej się przemytem narkotyków do USA.
Zdaniem przedstawicieli amerykańskich władz Rodriguez jest skłonna do współpracy z USA, a Trump w ubiegłym tygodniu zapewnił, że jego relacje z polityczką są „niesamowite”.
Ambasada USA oficjalnie wznowiła działalność w stolicy Wenezueli
Rodriguez, która do czasu ujęcia Maduro była wiceprezydentką kraju, od wielu lat pełni wysokie funkcje w reżimie i uznawana jest za twardogłową socjalistkę. Po objęciu przez nią władzy Waszyngton złagodził sankcje na wenezuelski sektor naftowy, a tymczasowy rząd w Caracas zliberalizował dostęp zagranicznych firm do bogatych złóż ropy.
W poniedziałek ambasada USA oficjalnie wznowiła działalność w stolicy Wenezueli, Caracas. Jak podkreślił Bloomberg, to kolejny krok w ramach planu administracji Donalda Trumpa, mającego na celu ożywienie gospodarcze tego kraju i jego ostateczną transformację demokratyczną. W notatce Departamentu Stanu napisano, że oficjalne wznowienie działalności placówki w Caracas ma wzmocnić amerykańskie możliwości „bezpośrednich kontaktów z tymczasowym rządem Wenezueli, społeczeństwem obywatelskim i sektorem prywatnym”.
Czytaj także: Ja nie wierzę w spiski. Rosjanie Trumpem nie manipulują, oni jeszcze nie raz i nie dwa mogą się na nim sparzyć – mówi Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Agnieszką Kublik na Wyborcza.pl
Natalia Dziurdzińska (PAP)












