
Wysokość emerytur w Polsce potrafi zaskoczyć – i to skrajnie. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wynika, że najwyższa emerytura w kraju przekroczyła 51 tys. zł brutto miesięcznie. Rekordowe świadczenie w wysokości 51,4 tys. zł otrzymuje mężczyzna, który przepracował aż 67 lat.
To pokazuje, jak ogromne znaczenie dla wysokości emerytury ma długi staż pracy oraz systematyczne odprowadzanie składek do ZUS. Jednocześnie eksperci podkreślają, że taki przypadek jest absolutnym wyjątkiem i nie oddaje sytuacji większości seniorów.
Emerytury groszowe coraz większym problemem
Na drugim biegunie systemu znajdują się tzw. emerytury groszowe, które od lat budzą kontrowersje i niepokój. Najniższa wypłacana obecnie emerytura to zaledwie… 2 grosze. Otrzymują ją osoby, które przepracowały symboliczny okres – w jednym przypadku był to tylko jeden dzień, w innym jeden miesiąc.
ZUS alarmuje, że liczba takich świadczeń rośnie w bardzo szybkim tempie. O ile w 2011 roku było ich niespełna 24 tys., o tyle w 2024 roku liczba ta wzrosła już do ponad 433 tys., co stanowi niemal 10 proc. wszystkich nowo przyznanych emerytur.
Waloryzacja w 2026 roku. Co się zmieni?
Dla milionów seniorów kluczowa jest waloryzacja emerytur, która tradycyjnie odbędzie się w marcu. W 2026 roku rząd zaproponował wzrost świadczeń o co najmniej 4,9 proc. Oznacza to realną podwyżkę, zwłaszcza dla osób pobierających najniższą emeryturę. Jeśli prognozy się potwierdzą, minimalne świadczenie wzrośnie o ponad 92 zł brutto. Ostateczny wskaźnik waloryzacji poznamy po publikacji danych GUS dotyczących inflacji i wzrostu wynagrodzeń. ZUS podkreśla, że waloryzacja ma chronić realną wartość świadczeń w obliczu rosnących kosztów życia.












