Prawie 2,7 tys. zł za dwa miesiące musi zapłacić za energię (zużycie 2366 kWh) musi zapłacić prawie 80-letnia pani Maria. To wszystko mimo tego, że pięć lat temu dała się namówić na instalację paneli fotowoltaicznych i pompy ciepła.
Nabici w pompy ciepła. Płacą ogromne rachunki mimo inwestycji
„Chodzili panowie od domu do domu i mówili, że będziemy mało płacić” – relacjonuje kobieta. Najpierw rachunki rzeczywiście spadły, ale po zainstalowaniu pompy ciepła poszły w górę – dodaje pan Andrzej, mąż pani Marii. „Nie możemy sobie z tym poradzić”.
Zdarzało się, że za dwa miesiące właściciele domu musieli zapłacić za prąd nawet 7,5 tys. zł. Doradzono im, aby dołożyli paneli fotowoltaicznych i kupili magazyn energii na kwotę w sumie 86 tys. zł, ale i to nie pomogło. Rachunki nadal są astronomiczne.
„Przyczyną tak wysokiego zużycia energii jest wadliwie działająca, źle dobrana pompa ciepła” – odpowiedziała firma, która zakładała instalację w komentarzu przesłanym dziennikarzom „Interwencji” Polsatu. Pani Maria straciła w sumie ok. 150 tys. zł. Obecnie do ogrzewania korzysta głównie z kominka, bo piec musiała usunąć. Wykonawca z Krakowa nie poczuwa się do odpowiedzialności.
Ta sama firma namówiła na fotowoltaikę panią Czesławę. Kobieta ma 2 tys. zł emerytury, z czego połowę musi teraz przeznaczać na spłatę kredytu. Zażądała odstąpienia od umowy, bo od dwóch lat nie może się doczekać montażu paneli. Po interwencji dziennikarzy w ciągu kilku godzin firma zwróciła pani Czesławie całą kwotę, twierdząc, że doszło do „błędu technicznego w systemie”.
Podobna sytuacja spotkała panią Mariolę. „Przyjeżdżali kilka razy, namawiali. Obiecywali, że będziemy płacić mniej za światło” – relacjonuje kobieta. Mimo instalacji pompy ciepła i fotowoltaiki, rachunki za prąd sięgały 400-600 zł za dwa miesiące. Rodzinę namówiono na magazyn energii za 40 tys. zł, obiecując, że rachunki spadną do 25 zł. Tak się jednak nie stało.
Teraz pani Mariola spłaca dwa kredyty, instalacja fotowoltaiczna nie działa, a rachunki za prąd wzrosły. Firma twierdzi, że wszystko jest zgodnie z umową i mówi, że nie odpowiada za obietnice handlowców.













