Wiceszef MSWiA pytany na antenie RMF FM, czy w zakładzie WB Electronics doszło do podpalenia ocenił, że wiele na to wskazuje. – Tam oczywiście pracują służby specjalne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, z uwagi na to, że to przemysł obronny – przekazał Mroczek. Zaznaczył, że od początku są tam też straż pożarna i policja.

Wiceszef MSWiA: Narzuca się rosyjski ślad

Mroczek stwierdził, że „materiał nie jest łatwy”, gdyż osoba, która dostała się na teren zakładu była zamaskowana. Dopytany, czy to może sugerować wschodni, rosyjski ślad, stwierdził, że „w sposób oczywisty to się narzuca”. – Mamy do czynienia przecież już od kilku lat, nie tylko na terenie naszego kraju, ale na terenie całej Europy, w zasadzie na terenie państw, które wspierają Ukrainę, z aktami dywersji i sabotażu – zwrócił uwagę Mroczek.


Zobacz wideo

Pożar pasażu handlowego w Bydgoszczy

Przypomniał też, że już wcześniej na terenie Polski dochodziło do zdarzeń realizowanych na polecenie rosyjskie. Wiceszef MSWiA zapowiedział, że po pożarze w Skarżysku-Kamiennej zostaną wyciągnięte wnioski. – Dla każdego takiego obiektu ustanawiany jest specjalny plan ochronny, opiniowany przez policję. W związku z tym po każdym zdarzeniu dokonujemy przeglądu, czy wszystkie potrzebne, możliwe sposoby ochrony zostały użyte. (…) Będziemy formułować rekomendacje po tym zdarzeniu – powiedział Mroczek.

Zakopiańscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o podpalenie wartego setki tysięcy złotych busa, należącego do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Przyjechali nim aktywiści, protestujący w sprawie transportu konnego do Morskiego Oka – czytaj więcej na Wyborcza.pl.

Wyjaśnił, że poziom ochrony tego typu obiektów będzie podnoszony. – Zwiększyliśmy już intensywność kontroli obecności policyjnej w tych obiektach. Chcę przypomnieć, że po zdarzeniu na linii kolejowej od wielu miesięcy utrzymujemy trzeci stopień zagrożenia terrorystycznego i służby ochrony kolei oraz spółki kolejowe są wspierane przez wojsko – wskazał Mroczek.

Pożar w Skarżysku-Kamiennej 

Do pożaru budynku przy ul. Obuwniczej w Skarżysku-Kamiennej doszło w poniedziałek (31 sierpnia) po północy. Żywioł opanował halę o charakterze magazynowo-produkcyjnym, należącą do przedsiębiorstwa wytwarzającego systemy bezzałogowe.

Nie ma dowodów, że targowisko w Katowicach podpalono na zlecenie. „To był raczej przejaw głupoty lub braku wyobraźni” – pisze Marcin Pietraszewski na Wyborcza.pl

Małopolski wydział Prokuratury Krajowej wszczął w tej prawie śledztwo. Jest ono prowadzone w sprawie brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym, polegającego na celowym wywołaniu pożaru poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne.

Jak informował rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, w wyniku pożaru zniszczeniu uległy pomieszczenia magazynowe, a wartość wyrządzonej szkody wynosi co najmniej 15 mln zł. Zaznaczył, że za te czyny grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Postępowanie prowadzone jest wspólnie z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Dotychczas w tej sprawie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version